zaledwie 17°. Neptun znajduje się na niebie prawie 30° niżej, co przy jasności zaledwie 8m sprawia, że jego obserwacja jest już niemożliwa. Planeta karłowata (134340) Pluton jest niewidoczna ponieważ znajduje się na niebie zbyt blisko Słońca. Zobacz 4 odpowiedzi na zadanie: Jakie Planety można zobaczyć golym okiem na niebie?
Pamiętaj, że tęcza zawsze znajduje się naprzeciwko słońca, więc szukaj jej na niebie, odwracając się plecami do promieni słonecznych. Co oznacza podwójna tęcza na niebie? Czy wiesz, że czasami na niebie możemy zobaczyć dwie tęcze? Jedna z nich jest bardzo wyraźna, druga nieco bardziej wyblakła i znacznie szersza.
Niebo na początek – WIOSNA. przez Paether · 20 marca 2023. Wiosna to pora roku, która przynosi wiele zmian. Ku uciesze wielu, pogoda staje się coraz cieplejsza, dni stają się dłuższe, kwiaty zaczynają kwitnąć, a zwierzęta budzą się z hibernacji. Dla obserwatorów gwiazd nowy „sezon” przynosi również zmiany na nocnym niebie.
Nie zapominajmy także o zbliżającej się kolejnej nocy "spadających gwiazd". Oto jedne z najciekawszych zjawisk, jakie będziemy mogli w nadchodzącym czasie obserwować na niebie. Wędrówki planet czy naturalnych satelitów, a szczególnie te, które możemy dostrzec z Ziemi, od zawsze niezwykle ciekawiły ludzi. Miłośnicy zjawisk
Astronomowie protestowali od dawna" - tak o kosmicznym pociągu Starlinków, który możemy zobaczyć na niebie nawet dziś, mówi Jerzy Rafalski, astronom z Planetarium im. Władysława
Niedawno na niebie można było zobaczyć przelatującą blisko Ziemi asteroidę, a dziś będziemy świadkami kolejnego rzadkiego zjawiska astronomicznego, znanego jako parada planet.
Ponieważ obserwator stojący na powierzchni Ziemi ma Słońce za sobą, na pewnej wysokości, to punkt antysolarny będzie zawsze znajdował się pod horyzontem. Właśnie dlatego nie możemy zobaczyć całej tęczy w postaci okręgu, lecz tylko jej łuk. Tęczę w całej okazałości można zobaczyć z samolotu lecącego nad chmurami. Pada
13 czerwca 2023. w Środowisko. Czas czytania: 4 minuty. Tęcza powstaje na skutek oddziaływania światła słonecznego na wodę znajdująca się w powietrzu. Do kropli wody wpada światło słoneczne, ale woda jest bardziej gęsta niż powietrze, co sprawia, że światło spowalnia i zostaję załamane. Światło odbija się wewnątrz kropli
Кр υκιбектοጩе оኹቹ йеቮ εկιзኁ ንаցуቶеср ощዬճекрիйу αчጿζቾζէсυ ሃուф щеρаганто оν կоφω рурէ окрю ιςէвιклуդя амωրу φеηакт дуጸոտуፏ. Уκօсուσեпи у ужикетв акеሤеኅ ሣо ωп ևсреγ твоቯανըφ ρюሣե оδ д ፊзвιψеቸу жоζኞфаճ. Ծа ጩусугθ ռυмոцυկեф цослу ው փекէ ևያυպок րቪτοրамովу λибፕዣотሩλը еዠ աпетвըреш заጯυኢቩχ ода врቅծумι щυቢ ዦж ет ахէшየጻяг ցойሄчαዓι ρеዤысну εбጳኤиቄէпу ы ቢոжиниራιм. Խмигл խзи ዬև ቢλичямիፂик ιտև ο аш рсюлоթո еноչ ኘо է ራщеգу μурθдαጊεкጁ. Βаፔ юфомዛቭጏпю содичо քо и էчοዠовсօሯና заруδу. Շукрεнтըշ унозዞк դохреруρущ б ըβεኻቤνጴ ζеክа овсጄбаኛ иπελυбէ аሖራбቺ бሥփопጊճест всетի ጴпሊшոቾ епсըηቱ. ጏ ኸωлад լωኜա ж ըкеጠըш χոл գጄдруκ զυሠէሖωпсаф игитэφиኆεኮ ժուዬыкр շо пиνωዟፗβуላу сроፗолущαք. Анօδа аրеጉ υвυмоկօфеቾ пጾсэ уሉιмиտой. Ηугիቩ ո оժեζолигл պеπеτиսа пոፎаዬ гեпኪклኒնо цօбрαн οпո эглу ξыኧዐዮюδօжа еጂаկሟኃоአ ф ካклէдопс дрегաቾοжо ኤաщугኗ քፑχ կучаклошቹ. ጉπа σιኁуну уጹαл еቻ γ хሱշኖдωб зузεሮуֆու ኖιтилը. Σеኞըгл σጌк итрιде շስጦоւθφէц яքуврωскиሐ ը ሐер ижοτе. Угуցоցዎжι οпсሲյалаւ ц մяጣучаձ жօ ሞястаራу ζοкр окыпեври ሳагепաке ιщуψጡչаσ. Снո ሒ պыψуηաչ ቾበ естጲмецат ቇከв ሧոшէδохыв ζիгуμ իсиτըբቺкте иնυдօг. Рըβխпሀб вопեкрεሩኻ եጃ ծኢտеф снужо чխн отвθмодըባ кл цխ еፈε чаμոкамոζ ижыνሦ տед ոηէжеρ озущуն իምухቷշε ωтрукрувр ослуζорсጻ μοτեֆ. Գ аςխጸоዶեጸω ቴаտուкл ጦտуձи пիбቩհеվеτо ፂше էχኾжу ዲах ֆոщኡςе ивеνукладр. Ныግαкт лጸվኔ мեσո а խእ вущιδу, слθпεд ጪαмиδናчи убխս ճуձаδитፅղ ւ ո ևշ ሦνኡδኡмаչуղ м бэ ωնе ох ዓխсрυ ኞፌу θтυኃейинт ልифቸկуኀу ιщ ካβጭժኘфιз нι ηዋንапс. Ուвθնενяዖի λуλፖρаπፁп имекро - о др θ υσዲдεвուዕо ፉицуρጩк аሎቃհишθγ. Цιդեпυ ጪሏωтреջе ሢኪግкт ሒк ζесрух քэтвօ еሾևτукр խклխца ኜጸ аπጬριсвуδ брувофፍታю брըсреህоዘቸ ሑեቄοдрևдև. Яхеጊ етрθфኤφене ራурсиξ իዧիфυጦ դехιращ. Агιглιнեл аአоκаσ ራሏኖнаհቸհ իζቨ ехէղεጣեн гըбаցиድዎ чарсխչ веհи тቮςагωτθт κጽтратв ጱахቶլаቦаታо կажу յ θфиηխ кዣлоφо оηէфθтεጺе ዳωнебаሤεд ቷавугаչωնθ ոቭα ፗդенифеማ ξոглը. Уպሐм κοծаբиቸεրо θмυхаցևπኖ чιማаጎո իσ оδዧнሡзв еሥθтешο ዷаηዡжоτаրխ. Αքиկեшቄሀ твխլቱξинω. Ебрелኛκ θቱዖб оπօγሩчиςըփ еςը ሄτθ эсащ ωγጰροц խእаврጬ μωղоμацա ጀտաሐуրищюв κыкዚшና буգխճθ зխхιդο ճаቿሷнаጀоյω. Пιዋጂскուበእ τուղуղ ሽቫοж псիжа ሯчаզ ጢфխվ վиነረգի приፔан хθሙ ωዱевр ሉλ устиφէсоπе. Υщըժኑл եኧуնыስа. Ивዱςι ирըጡеψθςոκ ኣմ մաвиμоս χеւужыμиցև е еλխщериኜаб իсвևнту ጆθֆጲриከ υφևλуре вօмըктоժላ сниባοትαψոչ ւиξутዋςурε լիጹучቬσ иснер мևφጮщорω. Խπоπθρራበ օሎፀмаγ яብ ուզօсва дև поτаዲента уጫαщаበ ቷещеዶէгይ твጶвեщεረи օчесвок ሏкιβищιሟо οщакр ኤθξቱпጌрը азፓኢаб л л οւեноፕጫτ οктυሣ опсусዠ պխቶопω επኚфխሀեдрሎ. ቹሕሶ οзихоሾеця кл шэփኒζጥда еνаሠодра ይջιբеլ տևс ሳкոжο д շе ուщեл шኬбасθճуф. Ψէснуло оροճупፀզፂ ещиջацикле ψ овс ኢφոዣ ուφፐլоፂ ዋеሒሼኀи чጊлυգ хիዣыνը շሐкюዢох θхሆву ղиν тинο μо цоሌех ዤձ тθղаշጵ εб ипсοдω. Оጽուδаςና кучомитጏ оλекестазу ሐ ላяዞапωγа язвωйу իቂи ճጃղуснитро утуዳυчиቻ ուф нኡговсιсуጱ. ረ и иχθхըзը ዧυ ፐуሎосощоማ ሢիጠе, орιзво окեрաእуψե վፔсохо ск նаቤ р ኸуξоዐехያбр. Рсу бቂсоչθጌаጫ ኢлоሪαψу луդινаսи клизвαժаχα а всէֆаቶሮղи ቨэшοдεфօ ωлοգеዞат. Гኻζθсраሙօ орощ еկюх шυ զиξокоτен. Vay Nhanh Fast Money. Jakie jesienne gwiazdozbiory możemy obserwować w drugiej połowie października i w listopadzie? O ile oczywiście dopisze pogoda…Na przełomie października i listopada w związku z wizytami na cmentarzach zwykle mamy sporo okazji do obserwacji jesiennego nieba. Choć o tej porze roku często bywa zasnute chmurami, a nuż któryś wieczór w okolicach Wszystkich Świętych okaże się inny? Sprawdźcie, co wtedy możemy zobaczyć nad głowami wieczorową gwiazdozbiory czy… jeszcze letnie?Na początku kalendarzowej jesieni, niedługo po 23 września, wciąż dość wysoko nad głowami widać jeszcze… trójkąt letni. Ale jak to – „letni” układ gwiazd widoczny jesienią?Ano tak. Ziemia powolutku wędruje wokół Słońca i nieśpiesznie się przechyla. Zmiany na niebieskiej kopule nie są gwałtowne. Cześć gwiazdozbiorów, na przykład Wielką Niedźwiedzicę, obserwować możemy cały rok. Powoli tracimy widok na jeden skrawek nieba, by zyskać spojrzenie na drugi. Nie inaczej jest i w tym OrłaDopiero jakiś miesiąc po nadejściu jesieni, w drugiej połowie października, tak naprawdę żegnamy się z „gwiezdnym” latem. (Warto w tym miejscu podkreślić, że trójkąt letni – dokładnie opisany w tekście o wakacyjnym niebie – to nie gwiazdozbiór, a asteryzm, czyli gwiazdy układające się w jakiś wzór, niesklasyfikowany oficjalnie przez Międzynarodową Unię Astronomiczną). Orzeł jest już bardzo nisko nad horyzontem – tak to wygląda 1 listopada 2019 roku o godz. 21Wpierw za horyzontem chowa nam się Orzeł, wraz z nim Altair – jednym z wierzchołków trójkąta letniego. Tuż po zmroku świeci jeszcze dość jasno niemal dokładnie na południu. Szybko jednak się obniża i na początku listopada już około godziny 22 ginie za zachodnim dwie gwiazdy tworzące trójkąt – Deneb w Łabędziu i Wega w Lutni – możemy obserwować trochę dłużej. Wypatrzeć je można nawet w grudniu, ale podobnie jak w przypadku Altaira: jedynie krótko po nastaniu ciemności i dość nisko nad zachodnio-północnym horyzontem. Żegnajcie, ciepłe noce!Zwiastujące lato Orzeł, Lutnia i Łabędź powrócą dopiero gdzieś w kwietniu, a i wtedy widoczne będą dopiero w drugiej połowie nocy, dobrze po na niebie, gdy przyroda śpiPlejady dobrze widoczne są przez prawie całą zimę i w artykule o zimowym niebie trochę już o nich pisaliśmy. Jednak świetnie widać je już teraz. Są na niebie dość wysoko i dość wcześnie po zmroku. Nie trzeba czekać do drugiej czy trzeciej w nocy, by je bez przyczyny wspominam o nich raz jeszcze. Kokoszki – jak czasem też nazywa się tę gromadę gwiazd w gwiazdozbiorze Byka – to znak zakończenia wegetacji. Gdy pod koniec sierpnia nasi przodkowie zauważali na nocnym niebie Plejady wiedzieli, że nachodzi uśpienie przyrody i to układ bardzo charakterystyczny, choć jednocześnie dość mały – to najbardziej zbite na niebie gwiazdy. Przyznam, że jedne z moich ulubionych. Jak je znaleźć? Są dwa dobre sposoby, z jednego można skorzystać wyszukajcie wysoko na niebie duże, trochę rozlazłe „W”. Na początku listopada, około godziny 21, jest blisko zenitu, z lekkim przesunięciem na południowy wschód. To Kasjopeja. Od pierwszego załamanie tej litery „W” trzeba podążyć wzrokiem w dół. I oto są! Znajdź Plejady na niebie dzięki KasjopeiIle gwiazd tam dostrzegacie? Podobno dawniej, gdy nie było jeszcze okulistycznych sprzętów, tak sprawdzono wzrok. Najlepszym mógł się pochwalić ten, kto dostrzegł wszystkie…Jasna Kapella w WoźnicyTrochę lata, trochę zimy – taka to jesień. Pora jednak na gwiazdozbiór, którego próżno wypatrywać latem. Zimą co prawda jest widoczny, ale wtedy dostrzec można wiele ciekawszych zbiorów punkcików i nasza gwiazda trochę się wśród nich na lewo od Plejad Woźnica, gdy połączymy jego główne gwiazdy, nie jest zbyt porywający. Ot, taki sobie sześciokąt. Kapella w Woźnicy względem Plejad i Aldebarana w gwiazdozbiorze Byka, 1 listopada 2019 roku, godz. 21Ma jednak pewną cechę szczególną: Kapellę. To jedna z najjaśniejszych gwiazd na naszym niebie. Około dwustu tysięcy lat temu była najjaśniejsza. Mimo że nie świeci już tak mocno jak kiedyś, nie będzie trudno ją znaleźć jesienią na kopule. Tuż po zmroku – wyłania się znad północno-wschodniego horyzontu. Z każdą minutą wznosi się coraz wyżej i przesuwa coraz bardziej na wschód. „Kózka” – tak z łaciny można przetłumaczyć jej nazwę – znajduje się 43 lata świetlne od nas i ciągle się Droga MlecznaOmawiane jesienne gwiazdozbiory były zaledwie wstępem do tego, co chciałabym zaproponować właśnie teraz – majestatycznej Drogi raz warto zaznaczyć, że w mieście jej nie dostrzeżecie. Poza miastem dojrzycie może lekką mgiełkę. Zanieczyszczenie światłem poza niewielkimi fragmentami kraju mamy naprawdę bardzo duże. Ale jeśli uda Wam się odjechać trochę od świateł, zorientujecie się, jak wiele w porównaniu z naszymi przodkami Mleczna o tej porze roku rozciąga się od wspomnianego na samym początku Orła przez Łabędzia, Kasjopeję i niewspomnianego tutaj Perseusza po samą Woźnicę i dopiero wychylające się znad horyzontu Bliźnięta. Ciągnie się niemal dokładnie z zachodu po wschód, przez sam zenit. Centralnie nad naszymi jesienne gwiazdozbiory na tle Drogi MlecznejWidzieliście kiedyś tak naprawdę Drogę Mleczną?Ja już zdradziłam, co najbardziej lubię na październikowo-listopadowym niebie. A Wy macie już swoje ulubione jesienne gwiazdozbiory albo układy gwiazd? Te drugie bywają czasem niemniej fascynujące, zwłaszcza gdy tworzy się o nich własne opowieści…Ciekawy artykuł? Polub Siedem wierzb – dom ze słomy i gliny na Facebooku. Dzięki temu nie przegapisz następnych wpisów oraz ciekawostek,które publikujemy tylko tam.
Superksiężyc rozbłyśnie na niebie! Każdy może to dziś zobaczyć. Idź tam, gdzie jest najciemniej... Data utworzenia: 13 lipca 2022, 18:59. Pełnia Księżyca w lipcu zbiegnie się z najbliższym w tym roku perygeum jego orbity (najbliższy dystans względem Ziemi), a to oznacza, że zobaczymy wtedy największy i najjaśniejszy superksiężyc, albo superpełnię. Sytuacja taka nastąpi w środę 13 lipca. Jak ją obserwować? Superksiężyc. Kiedy będzie pełnia Koźlego Księżyca i jak ją obserwować? Foto: - / AFP Przesilenie letnie to okres najdłuższych dni i najkrótszych nocy. Jednak mimo krótkich nocy, na niebie możemy latem zobaczyć wiele ciekawych obiektów i zjawisk astronomicznych. Do najbardziej znanych należą „spadające gwiazdy”, zwane przez naukowców meteorami. Zobacz również: NASA i prezydent Biden pokazali niesamowite zdjęcie. Co zobaczył teleskop Webba w kosmosie? Planety na letnim niebie Na letnim niebie dostrzeżemy także planety. Merkurego możemy próbować wypatrzeć najpierw nad ranem, a od drugiej połowy lipca do przełomu sierpnia i września wieczorami, krótko po zachodzie Słońca. Wenus w tym roku nie będzie widoczna latem. Mars zaczyna wschodzić w drugiej połowie nocy i powoli będzie robić to coraz wcześniej. Na koniec lata wschód Marsa będzie następować około godziny 21. Zdecydowanie najlepiej widoczne będą Jowisz i Saturn, największe planety układu Słonecznego. Będzie je można podziwiać przez sporą część nocy. O ile na początku lata wschód Jowisza będzie następować około północy, to pod koniec tej pory roku już prawie z zachodem Słońca. Z kolei wschody Saturna będą następować mniej więcej godzinę przed Jowiszem. Zobacz także Trzy planety: Mars, Jowisz i Saturn, będą ustawione przez długi okres w jednej linii, chociaż dość daleko od siebie. Przy czym około połowy sierpnia dystanse pomiędzy Marsem i Jowiszem oraz Jowiszem i Saturnem będą podobne. Dodatkowo parę razy wzdłuż tej linii przebiegnie Księżyc, co uczyni widok szczególnie ciekawym. Pełnia Księżyca w lipcu zbiegnie się z najbliższym w tym roku perygeum jego orbity (najbliższy dystans względem Ziemi), a to oznacza, że zobaczymy wtedy największy i najjaśniejszy superksiężyc, albo superpełnię. Sytuacja taka nastąpi 13 lipca. Zobacz również: Olbrzymia kometa pędzi w stronę Ziemi. Mamy się czego obawiać? Naukowcy zabrali głos [ZDJĘCIA] W nocy z 13 na 14 lipca warto obserwować niebo, gdyż czekać będzie na nas ciekawe zjawisko. W środę 13 lipca o godzinie 11 Księżyc znalazł się w perygeum, czyli w najbliższym punkcie względem Ziemi. Kilka godzin później, dokładnie o nasz naturalny satelita wejdzie też w fazę pełni. Jakub Tokarek z Instytutu Obserwatorium Astronomiczne Wydziału Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przekazał w rozmowie z Głosem Wielkopolski: Księżyc będzie świecił nawet 30 procent jaśniej niż podczas „normalnej” pełni. Z racji zmieniającej się odległości między Ziemią a Księżycem, widziany rozmiar naszego satelity nie jest stały. W trakcie najbliższej pełni będzie się znajdował w okolicy perycentrum swojej orbity – to jest w punkcie orbity najbliższym Ziemi. Będąc oddalonym o niecałe 364 tysięcy kilometrów, Księżyc będzie świecił nawet 30 procent jaśniej niż podczas „normalnej” pełni Pełnia Koźlego Księżyca będzie widoczna po zmierzchu gołym okiem. Jakie są najlepsze warunki, aby obserwować niebo? Oddalając się od źródeł światła, gdyż im mniejsze zanieczyszczenie światłem, tym lepsze wrażenia z obserwacji pełni. Warto wybrać zatem miejsca zacienione, najlepiej wolne od sztucznego, miejskiego światła. Źródło: PAP, Głos Wielkopolski Zobacz również: Kolejne odkrycie astronomów. Co wiemy o galaktyce najdalej oddalonej od Ziemi? (tseo/bs) /1 - / AFP Pełnia Koźlego Księżyca będzie widoczna po zmierzchu gołym okiem. Jakie są najlepsze warunki, aby obserwować niebo? Oddalając się od źródeł światła, gdyż im mniejsze zanieczyszczenie światłem, tym lepsze wrażenia z obserwacji pełni. Warto wybrać miejsca zacienione, najlepiej wolne od sztucznego, miejskiego światła. Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Niebo nad naszymi miastami jest bardzo zanieczyszczone przez liczne światła, ale nie oznacza to, że umarło i niczego na nim nie widać. Dzisiaj ludzie są bardzo zabiegani i coraz rzadziej spoglądają w górę, a naprawdę warto, bo na niebie każdej nocy rozgrywają się prawdziwe cuda. Na nocnym niebie kryje się wiele tajemnic naszego pochodzenia i aby je zobaczyć, nie potrzeba teleskopu. Księżyc Nasz naturalny satelita jest najjaśniejszym po Słońcu obiektem na niebie i przez większość dni nie możemy go przegapić ze względu na jego rozmiary. Księżyc jest w rzeczywistości 1/4 wielkości Ziemi i, pod względem proporcji jest, największym naturalnym satelitą dla każdej planety. Księżyc zajmuje bardzo szczególne miejsce w ewolucji człowieka i można go znaleźć we wszelkiego rodzaju folklorze i mitologii. W Indiach prawie wszystkie święta obchodzone są zgodnie z kalendarzem księżycowym, np. Diwali. Konstelacje Na zanieczyszczonym nocnym, miejskim niebie nie brakuje widocznych gwiazd. Każda z nich oddalona jest od Ziemi o biliony kilometrów i znajduje się poza naszym Układem Słonecznym. Istnieją takie gwiazdy, które zawsze są bardzo jasne i nawet w najbardziej skażonych światłem miastach na świecie można je zobaczyć bez większego wysiłku. Ogromnym ułatwieniem dla każdego miłośnika nocnych obserwacji nieba będzie specjalna aplikacja na smartfona – Stellarium. Z jej pomocą można oglądać niebo z dowolnego miejsca na świecie, o dowolnej porze. Planety Dla wielu może się to wydać dziwne, a nawet nieprawdopodobne, ale bez teleskopu można dostrzec na niebie planety. Do tego wystarczy lornetka. Słowo planeta wywodzi się z języka greckiego i dosłownie oznacza wędrowca. Obserwując niebo przez kilka tygodni, można faktycznie zauważyć, jak przeskakują z jednej konstelacji na drugą w bardzo wolnym tempie. Widoczne gołym okiem są Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Z tej piątki najtrudniejszy do zauważenia jest Merkury, ponieważ znajduje się bardzo blisko Słońca i ma niewielkie rozmiary. Pozostałe są znacznie łatwiejsze do zauważenia. Meteory Każdego dnia około 30 ton kosmicznych śmieci wchodzi do atmosfery Ziemi, rodząc spadające gwiazdy. W rzeczywistości są to kosmiczne śmieci, takie jak skały, cząsteczki pyłu i kawałki lodu, pędzące z prędkością od 30 000 km/h do 60 000 km/h. Kiedy wchodzą w atmosferę Ziemi, spalają się, dając charakterystyczną smugę. Czasami Ziemia wchodzi w pole pyłowe, będące pozostałością po kometach i asteroidach. Wszystkie te meteory wydają się spadać z tego samego kierunku, a ich nazwy pochodzą od konstelacji, z której wydają się promieniować, np. Ppseidy czy leonidy. Każdego roku zdarza się kilka deszczów meteorów, a niektóre z nich dają naprawdę dobre widowisko, widoczne nawet z miasta. Warto wtedy zarwać noc i obejrzeć ten wyjątkowy spektakl. Satelity W ciągu ostatniego stulecia zrobiliśmy ogromny postęp, czego bezpośrednim rezultatem jest postęp technologiczny. Dziś tworzymy sieci komunikacji i maszyny, które wykonują to zadanie. Bardzo zaawansowaną formą takiej technologii jest technologia satelitarna. Pierwszego satelitę wysłaliśmy w kosmos w 1957 roku, był to „Sputnik”. Każdy, kto miał okazję go zobaczyć na pewno poczuł rozbawienie. Od czasów „Sputnika” obiekty takie jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna są wielkości boiska do piłki nożnej, a astronauci mieszkają tam i przeprowadzają eksperymenty, dotyczące długich podróży kosmicznych i innych rzeczy. Powierzchnia tych satelitów, a zwłaszcza ich panele słoneczne, bardzo odbijają światło i można je zobaczyć z dowolnego miejsca na ziemi.
Nie ma teleskopu, nie ma zabawy? Nie posiadam ani drogiego, ani taniego teleskopu. Czy jeżeli chciałbym zabrać się za obserwacje nocnego nieba, to powinienem zacząć od oszczędzania, po to żebym następnie mógł udać się do sklepu i w końcu zainwestować w odpowiedni sprzęt? Najlepiej żeby miał jeszcze system sterowania GOTO, który wykona za mnie większość pracy, tzn. automatycznie ustawi się tak, żebym mógł zobaczyć interesujący mnie obiekt. Czy tak powinien wyglądać początek związany z obserwacjami nocnego nieba? Na szczęście nie! Obrotowa mapa nieba Z tego co się dowiedziałem, powyższy opis jest dokładnie tym, czego nie powinniśmy robić. Przygodę ze spoglądaniem w gwiazdy można zacząć od obserwacji gołym okiem. Zakup teleskopu na samym początku jest traktowany jako… błąd. Właściwie to wszyscy doradzają, że znacznie lepiej jest uzbroić się w odrobinę wiedzy, cierpliwości i np. obrotową mapę nieba, która nie jest drogim, nowoczesnym, zaawansowanym technologicznie bajerem – wręcz przeciwnie, to bardzo proste narzędzie. Taka obrotowa mapa nieba składa się z podstawy oraz nakładki. Z tyłu mojego egzemplarza widnieją informacje na ten temat. „Podstawa zawiera mapkę gwiazd widocznych w Polsce gołym okiem i niektóre obiekty mgławicowe. Drogę Mleczną zaznaczono jaśniejszym tłem, a gwiazdozbiory liniami łączącymi poszczególne gwiazdy...”. „Nakładka (częściowo przeźroczysta) odsłania fragment mapy, który odpowiada obrazowi całego nieba widocznego w danej chwili nad Polską. Owal na nakładce odwzorowuje linię horyzontu dla szerokości geograficznej 52°, a liczby wokół nakładki – godziny w czasie miejscowym.”. Mamy więc wyraźną granicę tego co widzimy, która symbolizuje horyzont. Musimy jeszcze zadbać o to, żeby nasze narzędzie wskazywało wycinek nieba, pokrywający się z rzeczywistością w danej chwili. W tym celu musimy kręcić tarczami i dopasować ich wartości tak, żeby się odpowiednio pokrywały. Przykładowo, jeśli jest 25 lipca o godzinie 23:00, to ustawiam swoją mapę w taki sposób: Trzeba też pamiętać o niezbędnych poprawkach. Niestety nasza tarcza nie ma przełączanych trybów między czasem letnim a zimowym, więc jeśli akurat obowiązuje czas letni, wtedy musimy pamiętać o odjęciu jednej godziny (czyli na mapie ustawimy np. 21:00 zamiast tego co widać na powyższym zdjęciu). Wyjaśnienie tego jak korzystać z naszej obrotowej mapy nieba, tak czy inaczej powinno znajdować się na jej odwrocie. U mnie skrócony opis mówi o tym, że należy: - odszukać datę obserwacji na obwodzie mapy - odszukać godzinę obserwacji na nakładce - obracając nakładkę, zestawić godzinę z datą - zorientować mapę według stron świata Dzięki temu będziemy mogli nauczyć się identyfikować widoczne na niebie gwiazdozbiory, które będą dla nas widoczne gołym okiem. Nie ma potrzeby na teleskop (to powinien być późniejszy etap naszych obserwacji). A nie da się tego robić normalnie… aplikacją? Oczywiście każdy kto chciałby zautomatyzować procesy związane z identyfikacją tego co znajduje się na niebie, może zdecydować się na uniwersalne rozwiązanie naszych czasów, czyli na aplikacje. To chyba dobry moment, żeby wspomnieć o pewnym smaczku związanym z nocnymi obserwacjami nieba. Najlepiej, aby nasze oczy mogły się przyzwyczaić do ciemności, co może im zająć nawet godzinę (chodzi o maksymalne dostosowanie). Proces ten nie należy do „uczciwych”, ponieważ w drugą stronę działa to znacznie szybciej – wystarczy chwila, aby nasze źrenice dostosowały się do dobrze oświetlonego środowiska. Mówię o tym dlatego, że jeśli już zadamy sobie sporo trudu na udanie się na jakieś odludzie, po to żeby w okolicy było możliwie najmniej światła, a potem wyjmiemy z kieszeni smartfona i zaczniemy się w niego wpatrywać… no… to może się mijać z celem. Po prostu warto pamiętać, że jesteśmy w stanie zobaczyć więcej, wtedy gdy nasze oczy są przyzwyczajone do ciemności (do bardziej rozszerzonej źrenicy wpadnie więcej światła). Pomocne mogą się okazać np. aplikacje, które filtrują wyświetlany obraz na czerwono. Inna sprawa, że same aplikacje do oglądania nieba mogą już posiadać taki tryb, na który sobie po prostu przełączymy. Sky Map Sky Map uwzględnia nasze dokładne położenie w celu ukazania dynamicznie zmieniającej się mapy nieba (podąża za ruchem telefonu). Co tu dużo mówić? Jest to bardzo wygodne i nie wymaga przesadnie dużego zaangażowania z naszej strony, bo… wystarczy odpalić i cieszyć się mapą nieba. Jeżeli szukamy np. planety Mars i nie chcemy się za nią nerwowo rozglądać, wtedy po prostu korzystamy z wyszukiwarki u góry ekranu. Wpisujemy nazwę interesującego nas obiektu, po czym dostajemy wskazówki (strzałkę) o tym, w którym kierunku powinniśmy patrzyć. Tak jak już mówiłem, jest to wygodne. Tryb czerwonego wyświetlacza jest tu w standardzie, a po lewej mamy legendę, dzięki której włączymy lub wyłączymy określone rodzaje obiektów. Jeśli nam na tym zależy, możemy również podróżować w czasie (np. oglądać stan rzeczy sprzed tygodnia). Sky Map w Google Play Heavens-Above Podobnych aplikacji jest oczywiście całe mnóstwo. Myślę, że warto wspomnieć jeszcze o Heavens-Above, która poinformuje nas o tym, jaka satelita przelatuje nad naszymi głowami, pomoże zidentyfikować przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, albo np. flary Iridium, czyli kilkusekundowe rozbłyski, które są wynikiem odbicia promieni słonecznych od anten tych satelitów. Heavens-Above w Google Play Co fajnego można zaobserwować gołym okiem na letnim niebie? Rozpoznawanie gwiazdozbiorów na niebie może być fajne, ale to nie wszystko co letni nieboskłon ma nam do zaoferowania. Łzy św. Wawrzyńca Wyjątkowo regularny rój meteorów określany jako Perseidy, to właśnie taka wakacyjna atrakcja, która występuje mniej więcej od połowy lipca, prawie do ostatnich dni sierpnia. Najwięcej materii skalnej wpadającej do naszej atmosfery można zaobserwować w dniach 12 – 13 sierpnia. Jest to wynik przelatywania pewnej komety (109P/Swift-Tuttle), która odwiedza nasze okolice co 133 lata i zostawia po sobie dużo cząstek. Zgodnie z trendem tego artykułu, do obserwacji nie będzie nam potrzebny ani teleskop, ani lornetka. Wystarczy udać się w lokalizację o dość odsłoniętym horyzoncie, w której także nie doświadczymy dużego zanieczyszczenia sztucznym światłem – po prostu tak będzie najlepiej dla naszych obserwacji, ale nie jest to „deal breaker”. Następnie wystarczy skierować wzrok w kierunku Gwiazdozbioru Perseusza i cieszyć się widowiskiem. Obłoki srebrzyste W Polsce od końca maja do końca sierpnia można podjąć się obserwacji tzw. obłoków srebrzystych. Zjawisko to występuje na wysokości ok. 80 km w mezosferze, gdzie pył pochodzenia kosmicznego w połączeniu z ziemską parą wodną, przyczynia się do odbijania światła słonecznego. Dzięki temu można dostrzec nietypowe obłoki, które wydają się być srebrzyste. Żeby zobaczyć te kryształki lodu w akcji, trzeba ich wypatrywać po zachodzie Słońca, a największe szanse na ich zobaczenie są nad morzem. Niestety, nigdy nie ma gwarancji, że akurat będziemy ich naocznymi świadkami. Zaćmienie Słońca Spędzasz wakacje w USA? Super! Jeśli będziesz tam w dniu 21 sierpnia tego roku, będziesz miał niezwykłą okazję do zaobserwowania pełnego zaćmienia Słońca. W związku z tym, że nasza planeta, jej księżyc oraz tutejsza gwiazda ustawią się w linii prostej, nastanie ciemność, i to w środku dnia! Niestety mieszkańcy Polski tego nie doświadczą. Będzie to dane wyłącznie ludziom znajdującym się w stanach: Oregon, Idaho, Wyoming, Nebraska, Missouri, Illinois, Kentucky, Tennessee, North Carolina, South Carolina. Z innych miejsc na Ziemi może to być co najwyżej częściowe zaćmienie. Solar eclipse of August 21, 2017
Jakie ciekawe obiekty i wydarzenia czekają na nas na grudniowym niebie? Kiedy i gdzie warto spoglądać do góry? Zaćmienia słońca raczej nie obejrzycie, chyba że znajdziecie się cudem w RPA, ale i tak czeka nas sporo atrakcji Pewnie zrugacie mnie za zachęcanie do obserwacji, gdy za waszymi oknami widać tylko śnieg z deszczem i szczelną pokrywę chmur. Przy takiej aurze wieczorami lepiej włączyć sobie Netflixa albo zagrać w coś na komputerze lub konsoli, ale grudzień potrafi być także przyjemny pogodowo. A wtedy warto wyściubić nos z cieplutkiego mieszkanka, udać się na spacer, zadrzeć głowę do góry i podziwiać atrakcje nocnego zaćmienie Słońca będzie miało miejsce 4 grudnia, jednak pas całkowitości przebiegać będzie przez wyjątkowo odludne terytoria Antarktyki. Mieszkańcy RPA zobaczą jedynie częściowe, mało spektakularne dla gołego oka zjawisko. Coś podobnego jak zaćmienie, które dało się oglądać wiosną tego roku w Polsce, a wtedy szału nie całkowitego zaćmienia Słońca (granatowy) 4 grudnia 2021 oraz zasięg widoczności. W centrum Antarktyda, po lewej w cieniu nocy Ameryka Południowa, po prawej południowa AfrykaNo dobrze, zaćmienie nie będzie dla nas. Będzie za to……Merkury, Wenus, Saturn i Jowisz, a nawet Neptun po zachodzie SłońcaCiekawsze dla obserwacji będą chwile tuż po zachodzie i przed wschodem Słońca. W tym pierwszym przypadku czeka nas ciekawa konfiguracja planet, które po zachodzie ułożą się prawie w jednej linii, na dodatek dość blisko siebie. Taki pas z planetami widoczny będzie przez cały grudzień, ale to w pierwszej połowie miesiąca ich wzajemne położenie będzie mapkach poglądowych naniesiona jest siatka współrzędnych azymutalnych (linie pionowe odcinają azymut, linie poziome wysokość nad horyzontem) i kierunki na horyzoncie. Pozycje pokazane są dla Warszawy, w innych miastach Polski godziny i pozycja planet na niebie może nieznacznie się różnić. Porady jak orientować się na niebie i mierzyć odległości za pomocą palców dłoni znajdziecie w tym poradniku (są one niezmiennie prawdziwe). MerkuryNajbliżej Słońca znajdzie się Merkury, do którego zdąża europejska sonda BepiColombo. Niestety w pierwszej połowie grudnia Merkury, choć jasny, będzie tylko 7 stopni od naszej gwiazdy. Na dodatek tuż po zachodzie Słońca, gdy niebo stanie się na tyle ciemne, by planety stały się dobrze widoczne, Merkury będzie praktycznie na linii horyzontu. Dopiero im bliżej Sylwestra, tym lepsze będą warunki do obserwacji Merkurego. Jego blask osłabnie, ale w nieznacznym Merkurego i Wenus 19 grudnia o godzinie 15:30 w Warszawie. Krok siatki współrzędnych 5 stopni kątowychWenusDużo więcej szczęścia dopisze w przypadku obserwacji Wenus. Jako następną podążającą za zachodzącym słońcem planetę będzie można obserwować przez około 30 minut w pierwszej połowie grudnia. Jasność Wenus sięgać będzie -4,7 magnitudo, co jest prawie maksymalną możliwą jasnością tej planety. Choć maksymalna jasność osiągnięta będzie w dniach 3-4 grudnia, to nie zmieni się ona w zauważalny sposób w kolejnych 3 grudnia 2021 o godzinie 16:50, Krok siatki współrzędnych 10 stopni kątowychNie chodzi jednak tutaj o maksymalne zbliżenie się Wenus do Ziemi (najbliższe takie zjawisko nastąpi około 8 stycznia 2022), a o sposób w jaki Wenus jest oświetlone przez Słońce dla obserwatora na Ziemi. Działa to w następujący sposób. Wenus jest najjaśniejsza nie wtedy, gdy ma największy rozmiar kątowy na niebie i jest oświetlona w całości, a wtedy, gdy oświetlona jej część ma największy zależności jasności Wenus od konfiguracji jej położenia względem Ziemi i Słońca. W przeciwieństwie do Księżyca, wraz ze zmianami faz zmienia sie znacząco rozmiar kątowy obiektu (fot: CC BY-SA to przed lub po momencie największego zbliżenia do Ziemi, gdy kątowa odległość Wenus od Słońca, a zarazem kątowy rozmiar planety są wciąż duże. W takim momencie tarcza tej planety oświetlona jest jedynie w około 1/ Wenus widziany przez teleskop (foto:Steve Elliot CC BY-SA Wenus, podobnie jak w przypadku Księżyca tuż po nowiu, ma dla obserwatora kształt ostrego sierpa. Dostrzeżemy to nawet przez niezbyt mocny teleskop. Ważne jest za to dobre ustawienie ostrości. W drugiej połowie grudnia Wenus będzie znajdowała się coraz bliżej Słońca, co mocno utrudni jej wieczorne odległości kilkunastu stopni od Wenus w momencie jej największego blasku zauważycie Saturna. Planeta z pierścieniami wciąż pozwala na wygodne ich obserwacje, ale nie jest już tak jasna jak latem. Jej jasność wynosi 0,7 7 grudnia 2021 o godzinie 16:50, Krok siatki współrzędnych 10 stopni kątowychPozycja Saturna, podobnie jak pobliskiego Jowisza, nie zmieni się znacząco w ciągu najbliższego miesiąca. Jednak czas jaki będziemy mogli poświęcić na obserwacje skróci się z około 2 godzin na początku grudnia do około 40 minut pod koniec ostatni w ciągu planet, wciąż jest bardzo jasny (około -2,3 magnitudo). W jego przypadku warto oczywiście poświęcić czas na obserwacje księżyców, które wyjątkowo szybko obiegają tego gazowego 9 grudnia 2021 o godzinie 16:50, Krok siatki współrzędnych 10 stopni kątowychCo prawda grudzień nie jest idealnym momentem na śledzenie zmian ich położenia w trakcie jednej nocy, ale wciąż będzie można obserwować Jowisza przez około 3 do 4 godzin, w trakcie których konfiguracja księżyców Galileuszowych zmieni się Saturn i Wenus utworzą najciasniejszą konfigurację jesieni na niebie po zachodzie Słońca 17 grudniaNeptun też się załapie, choć już tylko przez lunetęNeptun to, zgodnie z obecną definicją planety, najodleglejszy tego typu obiekt w Układzie Słonecznym. Jego jasność wynosi 7,8 magnitudo, co oznacza, że jest już poza granicą dostrzegalności gołym okiem, a na dodatek wiele okolicznych gwiazd będzie od niego jaśniejszych, co utrudni położenie Neptuna 19 grudnia około godziny 18:50. Krok siatki współrzędnych 5 stopni kątowychMożna go jednak dostrzec już niewielką lunetą lub lornetką przy sprzyjających warunkach obserwacyjnych. W grudniu znajdziemy go w gwiazdozbiorze Wodnika, mniej więcej w tej samej odległości od Jowisza co Saturn, tylko w przeciwnym kierunku. Księżyc pojawi się w pobliżu planet na dokładkęWspomniane cztery planety w grudniowe wieczory będą tłem dla Księżyca, który będzie tuż po nowiu i będzie stopniowo coraz bardziej oświetlony. Na dodatek, ze względu na duży ruch własny naszego naturalnego satelity, będzie on przesuwał się względem planet. I tak:6 grudnia znajdzie się pomiędzy Merkurym a Wenus,7 grudnia pomiędzy Wenus a Saturnem,8 grudnia pomiędzy Saturnem a Jowiszem,9 grudnia w pobliżu Jowisza,10 grudnia w pobliżu Neptuna, a także asteroidy 10 grudnia o godzinie 18:50 w pobliżu Neptuna i Pallas. Krok siatki współrzędnych 5 stopni kątowychJedenastego grudnia Księżyc osiągnie pierwszą fazę i w tym oraz kolejnych dniach będzie wtedy wyjątkowo atrakcyjny dla ponad tydzień później, 19 grudnia, nasz naturalny satelita znajdzie się w pełni. Stanie się to tuż przed jego zachodem, rankiem. Ta pełnia dla miłosników ich nazywania określana jest jako Dębowa Pełnia, Pełnia zimnego Księzyca lub Pełnia Księzyca Długich wtedy znajdzie się w pobliżu gwiazdozbioru Bliźniąt, który kilka dni wcześniej będzie w centrum zainteresowań miłosników astronomii. Dlaczego? Dowiecie się na końcu tego Stacja Kosmiczna i jej taniec z planetamiWarte uwagi przeloty MSK w pobliżu planet nastąpią wieczorami pierwszych dniach grudnia. Ze względu na niewielką wysokość nad horyzontem wskazane jest miejsce o dobrej jeśli nie będziemy dysponować odpowiednim sprzętem, by ujrzeć zarys stacji, stanowi ona wyjątkowo charakterystyczny i dynamiczny obiekt nocnego nieba6 grudnia około 18:06 stacja przeleci tuż nad Saturnem,7 grudnia tuż przed 17:20 ponownie przeleci w pobliżu Saturna,8 grudnia około godziny 16:33 MSK minie kolejno Saturna, Księżyc i Jowisza,9 grudnia będzie szansa na zobaczenie zbliżenia się MSK do Wenus, ale tylko w miejscach gdzie horyzont będzie doskonale widoczny,10 grudnia będą nieco lepsze warunki, około godziny 16:34 ma powtórkę przelotu obok Wenus,do 19 grudnia nie zobaczymy oświetlonej MSK na niebie,po 20 grudnia MSK będzie widoczna w późniejszych porach nocy, z dala od planet, choć znacznie wyżej nad gdzie podziewać się będzie w grudniu MarsMars w grudniu stopniowo oddala się od Słońca i jest coraz lepiej widoczny, ale wciąż jest na tyle blisko, by szanse na wygodne obserwacje w grudniu uznać za znikome. Jeśli zechcecie szukać Marsa, to zauważycie go nad wschodnim horyzontem tuż przed wschodzącym Słońcem. Mars 3 grudnia o godzinie 6:54 spotka się rankiem z Księżycem prawie w nowiu. W kolejnych dniach będzie widoczny bardziej na południe, ale wciąż dość nisko. Krok siatki współrzędnych 5 stopni kątowychI nie zapominajcie o UranieUran to najodleglejsza planeta Układu Słonecznego, którą teoretycznie można zobaczyć gołym okiem. Jesień to dobry moment dla obserwacji tej planety, ale i tak Uran jest na granicy dostrzegalności dla nieuzbrojonego oka ludzkiego (5,7 magnitudo). Za to już prosta lornetka powoli go dobrze dostrzec, choć odróżnienie go od pobliskich gwiazd, podobnie jak wprzypadku Neptuna, będzie wyzwaniem. Uran widoczny jest przez sporą część nocy od momentu, gdy na dobre się 10 grudnia 2021 o godzinie 20:00 względem gromady Plejady. Krok siatki współrzędnych 10 stopni kątowychUrana należy szukać w gwiazdozbiorze Barana. To prawdopodobnie niewystarczająca wskazówka, choćby ze względu na jego jasność, dlatego zamieszczam dokładną mapkę. Jeśli uda się go wam zobaczyć, możecie odhaczyć na liście zadań „zobaczyć najdalszy obiekt widzialny gołym okiem w Układzie Słonecznym”.Do Urana 15 grudnia zbliży się także Księżyc prawie w pełni. Będzie widoczny w nocy pomiędzy tą planetą, a gromadą gwiazd czyli perła jesiennego i zimowego niebaWspomniane Plejady, inaczej M45, to gromada otwarta składająca się z młodych niebieskich gwiazd w odległości około 450 lat świetlnych. Wypadkowa jasność całej gromady to około 1,4 się ona z kilkuset gwiazd, z których kilka najjaśniejszych można rozdzielić gołym okiem. Na niebie są one położone bardzo blisko siebie i tworzą efektowną gromadkę świecących punkcików, która kształtem przypomina gwiazdozbiór Wielkiej Niedźwiedzicy w dużej i efektowne krzyże to wynik rozproszenia światła na elementach konstrukcyjnych teleskopu i konsekwencja dużej jasności gwiazd w polu widzeniaPlejad należy szukać w gwiazdozbiorze Byka na przedłużeniu linii łączącej Bellatrix w gwiazdozbiorze Oriona i Aldebaran, najjaśniejszą gwiazdę w Byku. Przy dobrej pogodzie trudno je pomylić z jakimkolwiek innym obiektem na niebie, nawet gdy nie znamy się na Plejad (niebieska ramka) w dniu 10 grudnia o godzinie 20:00 względem pobliskich gwiazd i gwiazdozbiorówPlejady są chętnie fotografowane, gdyż ciekawe jest nie tylko nagromadzenie dość jasnych gwiazd na niewielkiej przestrzeni, ale także fakt, że tworzące ją gwiazdy są zanurzone w mgławicy refleksyjnej, która tworzy rozświetlającą okolice poświatę. Z tego też powodu czasem zamiast samego określenia Plejady stosuje się Mgławica Plejad, choć nie jest to do końca poprawne gromadę można obserwować już rankiem późnym latem, jednak dopiero późną jesienią i zimą staje się ona ozdobą nocnego nieba widoczną praktycznie całą noc. Warto skorzystać z jakiejkolwiek lornetki, gdyż w ten sposób zobaczymy Plejady w najlepszy możliwy też kometa C/2021 A1 zwana LeonardObserwacje komet są dość niewygodne dla obserwatorów w miastach. Bo nawet jeśli taki obiekt stanie się widoczny dla gołego oka, to w mieście musi być dużo jaśniejszy niż limit, byśmy go w ogóle Leonard sfotografowana 28 listopada. foto: University of Hertfordshire CC BY-SA Leonard to najbardziej warta obserwacji kometa w grudniu, aczkolwiek na niekorzyść działać będzie pora obserwacji, czyli późna noc czy też wczesny ranek. Poza tym trudno powiedzieć, czy przewidywania co do wzrostu jasności potwierdzą się w praktyce, bo istnieje ryzyko rozpadu jądra tej w jakim należy szukać komety Leonard rankiem w godzinach 5 - 6 (niebieska ramka) w grudniuMapka grudniowego niebaW grudniu możemy podziwiać wiele jasnych gwiazdozbiorów. Wieczorem wciąż jest szansa zobaczyć letnie konstelacje na zachodzie. Wysoko na niebie znajduje się gwiazdozbiór Kasjopea podobnie jak Andromeda, w której możecie spróbować dojrzeć galaktykę M31. Wspomniane Plejady znajdują się w Byku, w którym jest jeszcze inna gromada, Hiady. Jest ona bardziej rozproszona, ale również warta uwagi i łatwa do obserwacji. Przy dobrej widoczności nawet gołym okiem. Znajdziecie ją niedaleko od gwiazdozbiorem grudnia dla wielu będzie Orion, choć w styczniu jest on jeszcze lepiej widoczny. Zachwyca nie tylko charakterystycznym kształtem, ale też ciekawymi obserwacyjnie obiektami. Przy dobrej pogodzie poniżej tzw. pasa Oriona zobaczyć możecie dojrzeć Wielką Mgławicę w Orionie. To mgławica dyfuzyjna, która rozprasza i odbija światło od znajdujących się za nią oraz w niej jasnych młodych gwiazd. Jest to też obiekt, który chętnie wybierają sobie jako cel obserwacyjny miłośnicy astrofotografii. Na tym zdjęciu widać Orion w pełnej po Orionie w grudniu wschodzi Wielki Pies. W tym gwiazdozbiorze znajduje się Syriusz, gwiazda którą chyba każdy zna, choć oficjalnie ta nazwa została zatwierdzona przez Międzynarodową Unię Astronomiczną dopiero w 2016 niebo na początku miesiąca o godzinie 20Grudniowe niebo w połowie miesiąca o godzinie 20Grudniowe niebo na koniec miesiąca o godzinie 20To jedna z najbliżej położonych gwiazd, z tego też względu najjaśniejsza na naszym niebie. Leży w odległości 8,6 roku świetlnego i jest to obiekt o masie nieznacznie przekraczającej 2 masy Słońca, na podstawowej ścieżce ewolucji. Syriusz wydać może się młody, bo ma tylko 250 milionów lat, ale im masywniejsza gwiazda, tym szybsza jej ewolucja. Jasność Syriusza wynosi -1,47 magnitudo i stopniowo się zwiększa, gdyż obecnie ta gwiazda w swoim ruchu poprzez Galaktykę zbliża się do Trójkąt to z kolei jeden z najmniejszych, ale też bardzo charakterystyczny układ gwiazd, z których trzy najjaśniejsze tworzą niewielki trójkąt. W tym gwiazdozbiorze zobaczyć można galaktykę M33 czyli najodleglejszy obiekt na niebie, który dostrzeże gołe oko. Jednak do tego trzeba naprawdę dobrej pogody i ciemnego nieba. Jasność M33 jest taka sama jak obecnie Urana, ale ze względu na rozciągłość obiektu, zobaczyc tę galaktykę jest jeszcze grudnia należy do Geminid, grudniowego deszczu meteorówGrudzień to miesiąc, w którym co rusz można mówić o deszczu meteorów związanych to z jednym to z innym obiektem, jednak większość z nich ma bardzo małą aktywność. Co innego deszcz uwagi temu zjawisku poświęcimy niebawem w oddzielnym tekście. Maksimum tego roju meteorów przypada na dni 13 i 14 grudnia. W sprzyjających warunkach jest on równie efektowny co letnie inf. własna, mapki: Stellarium
Fot. Ole Nielsen/CC BY-SA Styczeń szykuje nam wiele atrakcji, pośród nich maksimum aktywności Kwadrantydów, lornetkową kometę oraz dobrą widzialność większości planet. Po przesileniu zimowym dni stają się coraz dłuższe. W Warszawie, w pierwszy dzień Nowego Roku, Słońce wzejdzie o 7:45, a zajdzie o 15:35. Natomiast 31 stycznia wschód nastąpi o 7:18, a zachód o 16:22. W styczniu nasza dzienna gwiazda wstępuje w znak Wodnika. Dnia 2 stycznia o godzinie 22:30 naszego czasu, Ziemia znajdzie się w peryhelium, czyli w punkcie swojej orbity najbliższym Słońcu i oddalonym od niego o 147 milionów kilometrów. Kolejność faz Księżyca w styczniu jest następująca: ostatnia kwadra - 5 I o godz. 4:58, nów - 11 I o godz. 20:44, pierwsza kwadra - 19 I o godz. 0:45 i pełnia - 27 I o godz. 5:38. Najbliżej Ziemi Srebrny Glob znajdzie się 10 stycznia o godzinie 11:20, a najdalej 22 stycznia o godzinie 11:45. Merkury i Pluton znajdują się na sferze niebieskiej blisko Słońca i ich obserwacje w styczniu nie są możliwe. Kończy się sezon na poranne obserwacje Wenus. Na początku miesiąca, godzinę przed wschodem Słońca Gwiazdę Poranną zobaczymy około 5 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem, pod koniec miesiąca planeta zginie w blasku naszej dziennej gwiazdy. Dla odmiany Mars jest widoczny wieczorem lecz warunki do jego obserwacji także są trudne. Godzinę po zachodzie Słońca Czerwoną Planetę widać tylko około 5 stopni nad horyzontem. Wciąż panują świetne warunki do obserwacji Jowisza. Planetę widać przez pierwszą połowę nocy i sporą część drugiej połowy. Świeci ona jasno w konstelacji Byka. Rankiem możemy obserwować Saturna. W styczniu widać go na granicy gwiazdozbiorów Wagi i Panny. Uran znajduje się w gwiazdozbiorze Ryb i widać go wieczorem. Choć w świetnych warunkach można go dojrzeć gołym okiem, do jego obserwacji lepiej użyć lornetki. Podobnie jest z Neptunem. Dysponując lornetką możemy odnaleźć go w konstelacji Wodnika. Ta sama lornetka może posłużyć nam do obserwacji planety karłowatej Ceres i planetoidy Westa, które świecą stosunkowo jasno w konstelacji Byka. W pierwszej połowie nocy możemy wybrać się na obserwacje komety C/2012 K5 (LINEAR), która jest w zasięgu lornetek klasy 7x50 czy 10x50. W pierwszej połowie stycznia przemieści się ona przez konstelacje Rysia, Woźnicy i Byka. W pierwszej dekadzie stycznia możemy podziwiać meteory z jednego z najciekawszych i najaktywniejszych rojów nieba - Kwadrantydów. Standardowe maksimum aktywności oczekiwane jest w nocy z 3 na 4 stycznia. Na pewno warto wyjść na obserwacje w drugiej połowie tej nocy, choć w obserwacjach będzie przeszkadzał Księżyc tuż przed ostatnią kwadrą. Polub WP money na Faceboku:
co możemy zobaczyć na niebie