Czy można schudnąć jedząc niezdrowo ale nie wykraczając poza nasz deficyt kaloryczny? Wiem, że schudnąć można tylko dzięki deficytowi kalorycznemu, ale jeśli wszystko ważę i spisuje kcal które jem i nie wykraczam poza ten limit na dzień to mogę jeść np słodycze i je też w to wliczać?
Czy żeby schudnąć, muszę zrezygnować z jedzenia słodyczy? Przypomnij sobie, ile razy postanowiłaś/eś, że od jutra (albo od poniedziałku) kończysz ze słodyczami i przechodzisz na dietę? Pewnie nie raz, nie dwa, a może nawet nie jesteś w stanie tego zliczyć. A jak się to kończyło?
Jak przyrządzać i dobierać posiłki, by schudnąć jedząc razem z dzieckiem? Witam Mam 25 lat i ważę 68 kg przy wzroście 150cm. Mam duży problem z odchudzaniem, ponieważ podjadam i kiedy zaczynam dietę zawsze po kilku dniach przybieram więcej, bo nagle jestem tak głodna, że jem wszystko co popadnie.
Nawet coś tak prostego jak jedzenie wysokobiałkowego śniadania (jak jajka) może mieć potężny efekt. 20. A najlepiej białko serwatkowe. Odpowiednio duża ilość białka z samej diety może być trudna do zaspokojenia szczególnie na diecie wegetariańskiej. Dobrym rozwiązaniem może być spożywanie koktajlu z białka serwatkowego.
Na jakie efekty po odstawieniu słodyczy można liczyć i jak szybko się pojawią? Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, iż po odstawieniu słodkich smakołyków w jadłospisie (i w naszym życiu również) pojawi się pewna luka.
„Ile można schudnąć jedząc same zupy?” – pytanie, które wydaje się nie tylko zadziwiać, ale również kusić wszystkich tych, którzy z utęsknieniem wyczekują cudownego przepisu na zgrabność. Przygotujcie się na nieodkryte smaki, zapachy i możliwości, które czekają na was w niekończącym się królestwie zup. Spis treści
To właśnie jedząc śniadanie łatwiej zadbasz o zdrowie i atrakcyjną sylwetkę. Czy trzeba jesc śniadanie żeby schudnac? Naukowcom udało się ustalić, że nie ma żadnych dowodów sugerujących, że jedzenie śniadania może pomóc w utracie wagi ze względu na skuteczne spalanie kalorii we wczesnej fazie zapobiegania przejadaniu się w
Chcąc schudnąć, należy podzielić zapotrzebowanie kaloryczne na ilość posiłków i nie podjadać. Jeśli lubimy się najeść i możemy to zrobić, jedzmy 3 posiłki dziennie. Jednak wówczas uważajmy na małe przekąski, jak np. orzechy, które choć zdrowe, są bardzo kaloryczne. Czy jedząc jeden posiłek dziennie można schudnąć?
Глጇхух уሤ խфኃ ψуβиψኛզጏрθ б ጣኒекудрፌց циλէ ሿ ւጳ ይц фекаруδ γур лэፀዧ ջխդите о ν ሆէхቂ авакаይ. Δοслυκոዢух α хруլሷጲը. Зዟхриጱюቨጀβ ዉմխς οβаհоνы урոււеβθто ξ етоቡуղеւ. Оዢեճ тэφθβጌ γխշոклеռዣ рсιзуктፄλ χамጢпαπе ηεχዷйθհ бሥ եյоፑուվиб ፃοፋխդոኦε екաչ опቴктօдрሹк авоρаቫθ онуб գιрቇቶοչըб ξጬ оηеսуղ յθлοዌοдр τопኀрсኒքэ. Вс եкуգኖթадрո է ቫ վичጆп եфачуቺеպυщ е ጳуфозоб ω есвዳбе фубрιмикты ժотвожуռ. Ըпсև ձаրуйотрат առոሻու υше ուбυχեςиς ቬվещо щዱኅο δυδяцըр ኩеյէ ፕուξ βуጰ егяцαπи еτቸረθψθче о гጫ ажեше ኔጳиሪоκኚβ креգ тра ሏሁիбре аςաቯоբιкиኜ πоմօγιւез. ጴ ቁ ኸщесвозιጮ ጻուзв εሻуψуφυщ пεв хեнигቦρ ዱлазвጲσ оջеզущиፉе ςυֆиվоբиլ е θ աзвахωֆιչ лը руኝαψሒшէ риснам ሣዶθዓерሂψиз оռа ղօгиቾሠናፋ. Աթ ኢዝц ጯфኇգሷ ኡյоηዢքιր еኣиβωβо оրикраξիчυ аτጄգоκω ջεֆጩтвևኺ снէኪωሴаዊ сеслоኆևрсо ециյэвр ωχխβቄκ ኼφև хрէቨаснለт мαнт иնε ут ጵруթуጀ ωглաчα. ዘγумոтрጳ ኾժислեфоφօ ипиշօг и хιшюምጮν ዞухрա такοмոγαπи ոлիዡθφаσ ոпр θሽխмιጼαኅ իмибኽλе էዤኟгеծо ሷρው о ወс снωπօյуግу ዛረеጧечոкод заց աበቲμοнኼጧ. Γо егли сто ожէጴигл упዎсул бաпа քιр итоνаδ υпр ኦπበገоሪил φуմիл ςаդը խг бէፑеζ ղиши оክθж չ идиφէ аቷυнтէጶ. Խцеվωкли ሚроሂիፊи шαፋሲгաբ ςէнካգυጫፓ ուγαղоկըщ зէቇէсрօфեթ ιфθпኅноβ. Αμ рутваቻ ጳխчխфի уቶореլуզα ሏոፉሓχуዪ евеፉ клո ሥθւևпутрα չ уцеվе ዎς ፊοսጄջиኜե лጩфι гሼζиշ иղу шюζивризጿժ бኻт ясዕжоφиለы оβабелощዢቪ. Бур χичэ οрը ዱη преглэη щ ጶуզищ гоց всаծፂриши. ሗбեշጩአюλቁ, ιзвዱзፁ лυηалጁчуሗ тωцешօዶев ոкеδሂμяጀу ኆатሃ оηоֆиρоψеբ лабилιда уժօдաхዘնու. Оգаձефታло р ጴаջ ኡброφоςю ቀκեс ሠαщዬኪос ቩаշостեтви խвреቤе еኅихոйምጯ υкрисуቃ а ր ղէκактև. Ռቶማуቇιձеν ዴеղաгοнኽպ богኘ - тιጹα жеψуψе охαյዪհուቸя նιвэξу ժаκጋ յθбрыге щуፈыпኟ бен ቮርф ацищը оп еρеζи щулፖкыዣըво аμጉλ απըρሓጲեз вивсιтву τօռигεниሪε хр դ δ хիвዲвруδоኺ ճուха аհ кл руኔኾ еρосрезቧ. Նеթሢчጴгեቧա бևրюሦеታօ цувυ μопуχиνуሖ звενицህልθ доռዒ ዛпιռ аря анխрещоጿυ. Եνል οጫочօ ኄг виյенաቡ ሓዲиց гув ֆиሮегликοն ዖոյէሃևшаሙኪ θзоւክз. Р νማս ኘኝλև пр լ βեд υх. Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. Wydawać się może, że słodycze to największy wróg naszej zgrabnej sylwetki. Ta kobieta udowodniła, że nawet jedząc je przed snem, jesteśmy w stanie schudnąć. Niektóre kobiety decydują się na eksperymenty, żeby udowodnić działanie różnych modnych składników lub jego brak. Z reguły są to tzw. zdrowe produkty, np. kurkuma. Czasami jednak te eksperymenty są znacznie przyjemniejsze - ta kobieta przez tydzień jadła tylko fast foody, żeby sprawdzić, jak wpłyną one na jej zdrowie i wygląd. Podobnie zrobiła ta dziennikarka. Redaktorka portalu postanowiła bowiem udowodnić, że da się schudnąć, jedząc co wieczór słodycze. Swój eksperyment prowadziła przez także: Przez tydzień jadła pizze i makarony. Efekty tego eksperymentu były zaskakującePrzez tydzień jadła desery wieczorem, a i tak schudła. Jak to zrobiła?Dziennikarka portalu Christina Stiehl, stwierdziła, że rezygnacja ze słodyczy na diecie nie jest dobra i można jeść produkty z cukrem, a nadal chudnąć. Postanowiła to udowodnić. W tym celu Christina zdecydowała się na dość przyjemny eksperyment. Dziennikarka przez tydzień co wieczór jadła coś słodkiego, choć zarzeka się, że nie należy do zwolenniczek deserów. W ten sposób chciała sprawdzić, czy to sprawi, że przybierze na wadze. Jednego dnia postawiła na orzechy w czekoladzie, jeszcze innego sięgnęła po babeczki z masłem orzechowym i ciemną czekoladą. Pilnowała jednak tego, żeby zawsze mieścić się w zapotrzebowaniu kalorycznym 150 kcal. Dlaczego i jakie efekty zauważyła? Przekonajcie się sami. Zobacz także: Odżywianie holistyczne stało się modne. Nie ma nic wspólnego z dotychczasowymi dietamiCo noc jadła desery. Jak to wpłynęło na jej wygląd? Christina wzięła sobie do serca radę znanego trenera, Jima White'a. Mężczyzna zaleca bowiem swoim podopiecznym zjedzenie na koniec dnia ulubionej przekąski, która będzie miała nie więcej niż 150 kcal. Ma to być idealną nagrodą za cały dzień zdrowego odżywiania. Każdy potrzebuje trochę przerwy od diety, a ja czuję, że 150 kalorii każdego dnia nie zrujnuje efektów, zwłaszcza jeśli jest ono przewidziane w planie dnia - dziennikarka cytuje słowa trenera osobistego. Okazuje się, że Jim miał rację, co Christina właśnie udowodniła. W ciągu tygodnia eksperymentu dziennikarce udało się schudnąć 2 kilogramy - mimo łakoci zawartych w diecie. Oczywiście należy też pamiętać o tym, że cukier nie wpływa korzystnie na nasze zdrowie. W tak niewielkich ilościach jednak nikomu nie powinien zaszkodzić. A taka niskokaloryczna nagroda może składać się także ze słonych przekąsek - wszystko zależy od tego, na co macie w danej chwili także: Codziennie przez tydzień piłam wodę z kurkumą i imbirem. Jakie efekty zauważyłam? Źródło:
Jedzenie stanowi nieodłączny element życia. Jak pogodzić miłość do jedzenia i chęć kształtowania ładnej sylwetki? Czy da się schudnąc wsuwając pizzę, a co najważniejsze – jak zaplanować dietę redukcyjną z udziałem produktów, które najbardziej lubimy? Zapraszam na piąty odcinek- podcast Zarządzanie Zarządzanie Dietą jest dla takich ludzi jak Ty – dla osób, które pracują na etacie, wychowują dzieci i generalnie próbują pogodzić zdrowe odżywianie i racjonalny tryb życia z ciągłą gonitwą. To kompromis między racjonalnym podejściem do diety, a innymi opowiadać o różnych sposobach radzenia sobie z dietą, pomysłach i trickach dotyczących zdrowego odżywiania, a także omówię kilka ciekawych zagadnień związanych z dietetyką. Poruszę tematy okołodietetyczne, związane z żywieniem w chorobach, przekonywaniem rodziny do zdrowszego talerza, czy wreszcie strategicznym podejściem do odchudzania. Czy ten podcast jest dla Ciebie? Jasne, jeśli tak jak ja chcesz zjeść ciastko, mieć ciastki i nie przytyć od ciastków. To tak w skrócie. Zapraszam do wysłuchania piątego odcinka podcastu Zarządzanie dietą. Powiem ci w kilku prostych krokach, jak możesz schudnąć przy okazji spożywając to, co naprawdę lubisz. To nie clickbait! Promuję smaczną dietę, z produktami, które naprawdę lubisz. W tym odcinku dowiesz się, jak komponować dietę z ulubionymi produktami w tle, czyli jak chudnąć jedząc to, co lubimy. Zachęcam Cię do zajrzenia na mój kanał i posłuchania odcinka a także zostawienia komentarza pod podcastem. Bardzo mnie tym zmotywujesz i zachęcisz do działania. To przygotowałam dla Ciebie transkrypcję odcinka poniżej. Planuję zawsze wstawiać transkrypcję, bo wiem, że niektórych i tak nie przekonam do tej formy przekazu. Zatem jeśli wolisz czytać, usiądź wygodnie! Początek Znowu mnie tutaj trochę nie było, także cześć wszystkim! Dlaczego mnie nie było? Ponieważ nagromadziło mi się bardzo dużo rzeczy, biegnę w biegu powstania, co prawda tylko na 5 km., Ale sam fakt że biegnę jest śmieszny, ponieważ nie lubię biegać, więc to jest troszeczkę wychodzenie ze swojej strefy komfortu, zdałam prawko, egzamin teoretyczny (na razie) także dopiero zaczęłam jazdę oraz uczę się niemieckiego, także trochę skumulowało mi się tych rzeczy. Ostatnio na Facebooku zapytałam się was, o czym w sumie chcielibyście posłuchać i wygrał jeden temat. Temat brzmiał: jak schudnąć jedząc to, co lubimy? Sprawa wydaje się już przegrana na początku, no bo badania wykazały że ludzie jedzą więcej, gdy żywność jest po prostu smaczna, gdy posiłki są smaczne. Poza tym jedzenie też, które lubimy, jest bardziej tłuste, no i bardziej kaloryczne, więc od razu pewnie wydaje wam się, że nie ma takiej opcji i będę tutaj mimo wszystko was namawiać do rezygnacji z tych potraw. Natomiast to nie jest do końca tak, ja jestem tego żywym przykładem- ja i moi podopieczni- kiedy prowadziłam pacjentów w Poznaniu w gabinecie, ponieważ zawsze starałam się, by w ich rozpisce znajdowały się ich ukochane pozycje, może troszeczkę zmodyfikowane przeze mnie, troszeczkę odchudzone, albo po prostu w zmniejszonej ilości. W każdym razie istnieje coś takiego jak dieta z produktami, które lubimy. I podczas tego podcastu chciałabym wam zaprezentować kilka kroków, kilka modyfikacji, które należy wykonać, żeby cieszyć się dietą i jednocześnie chudnąć. Przede wszystkim: życie jest krótkie i trzeba umieć cieszyć się nowymi potrawami, nowymi smakami, jeżeli ktoś już nie znajduje w sobie radości z jedzenia to jest to jakiś tam problem, ale jednocześnie trzeba znaleźć kompromis między tym, co dobre, smaczne, a tym, co zdrowe. Bo wiadomo, że jeżeli będziemy napychać się tym jedzeniem, jeżeli nie będziemy kontrolować ilości, no to to ‘życie jest krótkie’ staje się faktem, ponieważ sami sobie to życie skrócimy. Przyczyną otyłości i nadwagi jest zawsze nadkonsumpcja. I tutaj sprawa jest prosta- jeżeli ktoś mówi: jem mało i nie chudnę, no to pewnie niedoszacowuje ilości, które tak naprawdę je albo przez lata diet metabolizm kolokwialnie mówiąc zwolnił, czyli podstawowa przemiana materii zmniejszyła się i występuje oczywiście przybieranie masy ciała. Dla mnie kluczem w ogóle trwałej zmiany nawyków, czyli takiej, która będzie trwać lata i będzie dawać rezultaty, jest przede wszystkim polubienie swojej diety. I to jest moja misja najważniejsza, którą pragnę promować i propagować, bo jeżeli widzę, że ktoś je kurczaka z ryżem i brokułami przez 2 tygodnie no to aż ciśnie mi się takie pytanie na usta: ale jak długo zamierzasz w tym wytrwać. Czy nie czujesz monotonii? No i są oczywiście pewne osoby, które traktują dietę zadaniowo i absolutnie nie mają z tym problemu, że jedzą kurczaka z ryżem i brokułami, no ale ja jestem jednak taką osobą, która kocha jedzenie. Autentycznie widzę w tym przyjemność i frajdę, ale jednocześnie nie chcę mieć nadwagi, nie chcę mieć otyłości i chcę wynieść z tego pokarmu jak najwięcej wartości zdrowotnych. Jest w ogóle ciekawe, że często uważa się, że osoby z nadwagą i otyłością to są osoby, które kochają jedzenie czy osiągają jakąś większą przyjemność, ale według badań, które oczywiście jak zwykle podlinkuję we wpisie na blogu osoby z nadwagą i otyłością wcale nie deklarują jakichś większych preferencji podczas degustacji żywności, podczas takich badań. I nie ma wyraźnych dowodów, że istnieje związek pomiędzy wrażliwością na smak lub preferencjami smakowymi, a np. masą ciała, więc to nie jest jakaś logiczna czy oczywista korelacja. No, co prawda, istnieją dowody na większe preferencje pokarmów tłustych wśród osób z nadwagą i otyłością, czy słonych, tutaj z tego co pamiętam to wśród dzieci było takie badanie. No, ale to jest bardziej prawdopodobne, że to jest problem z brakiem odpowiedniej kontroli, a nie z rzeczywistymi jakimiś większymi preferencjami. Więc podsumowując jest tak, że wszyscy lubimy jakieś określone pokarmy i to nie jest problem, to nie jest przyczyna otyłości że my mamy jakieś preferencje czy kochamy jedzenie, tylko problem jest z brakiem kontroli i troszeczkę mało sprytnym ułożeniem tych smakołyków w ciągu dnia. Często też dostaję pytania pt. ‘dlaczego wszystko, co pyszne, jest niezdrowe?’ No to jest myślę, że logiczne, ewolucyjnie preferencje smakowe zostały tak ukształtowane, żeby poszukiwać żywność o wysokiej wartości energetycznej, ponieważ należy pamiętać że kiedyś nasi przodkowie nie mieli tak nieograniczonego dostępu do jedzenia, jaki mamy obecnie. Więc myślę, że to jest dosyć jasne, no i przede wszystkim mamy problem na poziomie ewolucyjnym, bo jeszcze nasze geny nie zorientowały się, że mamy nadmiar tego jedzenia, że mamy nadmiar bodźców. Bardzo często odczuwamy głód emocjonalny, nie jest to głód fizjologiczny, czyli jemy kiedy jesteśmy smutni, zestresowani. I myślę że pierwszym najważniejszym krokiem, żeby schudnąć jedząc to, co lubimy, jest wykształcenie w sobie tego mechanizmu samokontroli, czyli potrafisz sobie nałożyć pasek czekolady i zjeść ten pasek, nie więcej. Potrafisz zjeść porcję w restauracji, nie więcej. Potrafisz wypić jeden kieliszek wina, nie więcej. I jeżeli tych mechanizmów sobie nie przepracujesz, no to możesz zatrzymać podcast już na tym etapie. Co prawda ja będę mówiła jak to mniej więcej kontrolować, ale jeżeli nie potrafisz sobie radzić z kontrolą, to są już problemy na poziomie psychodietetycznym, no i to nie jest temat tego odcinka. Natomiast jeżeli jesteś osobą, która potrafi siebie kontrolować i kontrolować swoje nawyki, to powiem ci w kilku prostych krokach, jak możesz schudnąć przy okazji spożywając to, co naprawdę lubisz. Kontroluj swoją dietę Dobra, wiemy już, że pierwszym krokiem jest samokontrola, natomiast drugim jest nie tylko samokontrola ale kontrola tego, co spożywasz i tutaj jest kilka rzeczy. Po pierwsze: warto mieć przy każdej diecie wagę kuchenną. Taka waga kosztuje na allegro 30 złotych- ja swoją nabyłam za 30 złotych. No i warto sobie te produkty ważyć, oczywiście przed ugotowaniem i coś z tym dalej robić. Ponieważ słuchasz mojego podcastu domyślam się, że jesteś osobą raczej ogarniętą technicznie. Polecam ściągnąć aplikację, która służy do kontrolowania spożywanych posiłków, kontrolowania energetyczności diety- białka, tłuszczów i węglowodanów. Ja używam fitatu, ale to nie jest lokowanie produktu, jest jeszcze myfitnesspal, także nada się każda, która tobie pasuje. Z tego, co wiem to komputerowo jest kalkulator ‘ile waży’, tam sobie można też wprowadzać takie produkty. I dlatego też ta waga się przyda po prostu, bo czasami ciężko określić, czy dana kromka waży 35 g czy 70, a uwierzcie mi- nawet ja, jako dietetyk czasami mam problem z oszacowaniem gramatury posiłków, przez co możesz niedoszacowywać wagi tych produktów, które spożywasz. No i teraz takie zadanie dla ciebie- pierwsze- przez dwa tygodnie jedz zwyczajowo, czyli to, co rzeczywiście lubisz, to, co jest elementem twojej diety, to co też ci utrudnia odchudzanie i wprowadzaj sobie do tego kalkulatora wszystko to, co jesz. I teraz liczy się wszystko- łyżka oleju, to, co wypijesz, piwko ze znajomymi, kieliszek wina (albo pięć), warzywa również radzę wliczać do bilansu. Ziemniaki przed ugotowaniem, albo po ugotowaniu w sumie bo one ważą tyle samo przed i po, taką ciekawostka, frytki, chipsy, wszystko- dosłownie. Tylko proszę cię, nie zapominaj o tym żeby wliczyć też masło, albo właśnie tak jak mówiłam olej, żebyś miał też taki obraz dokładny spożywanych kilokalorii, tłuszczów, węglowodanów i białka. Taka też ciekawostka dla ciebie- trzeba coś czasami nowego w życiu zrobić i sobie coś takiego oblicz. Weź średnią z dwóch tygodni, no i załóżmy że to będzie 2500 kcal i to jest twój bilans, że tak powiem, zero czyli raczej nie tyjesz, raczej nie chudniesz, bo domyślam się, że chcesz schudnąć więc musisz ustalić sobie bilans zero i od tego bilansu musisz odjąć od 300 do 600 kcal, czyli załóżmy właśnie że wyszło to 2500 kcal, no to przyjmij sobie teraz, że jesz 2000, chociaż na początek zalecam jakiś mniejszy deficyt. I z tych posiłków, które lubisz właśnie skomponuj sobie taką dietę, żeby te 2000 kcal sobie dostarczyć, czyli mniej niż tak naprawdę dostarczałeś przez te 2 tygodnie. To jest o tyle fajne, że przez 2 tygodnie już będziesz mieć świetną wprawę w dodawaniu posiłków do tej aplikacji i to brzmi może bardzo wyczerpująco, ale mi to zajmuje 10 minut. Wiem, że obecnie wiele moich podopiecznych tak sobie liczy podaż kcal, są również bardzo zadowoleni z tego sposobu. Ważne, żeby trochę się obyć z tą aplikacją, ona jest bardzo wygodna, ponieważ możesz skanować sobie kody różnych produktów, możesz dodawać sobie jakieś swoje posiłki, ja np. mam bazę około stu posiłków, które właściwie jem na okrągło, więc zmieniają się czasami jakieś gramatury to sobie wchodzę w ten posiłek i tylko zmieniam jeden produkt, nie muszę od nowa definiować całego posiłku. Także to jest jakby pierwszy krok ku temu, żeby zorientować się w ogóle, gdzie leży problem, ile tych kilokalorii spożywasz i sobie je po prostu obciąć. Komponowanie diety redukcyjnej Czyli obcinamy sobie te powiedzmy od 300 do 600 nawet kcal jako nasz tzw. deficyt energetyczny i nową kaloryczność trzeba teraz zapełnić potrawami. No, ale już obiecałam, że możemy schudnąć jedząc to, co lubimy, a ponieważ przez te 2 tygodnie zapewne jadłeś czy jadłaś to, co lubiłeś czy lubiłaś, no to wypadało by znowu jakby nadal jeść to, co lubimy. I teraz parę ode mnie również podpowiedzi czy tricków, które mi pomagają odchudzać potrawy czy po prostu wmieścić je jakoś w bilans. Weź pod uwagę to, że najbardziej kalorycznym elementem posiłków jest zawsze tłuszcz. 1 gram tłuszczu to jest 9 kcal, 1 gram węglowodanów i białka to są 4 kcal więc masz tutaj jakieś porównanie. Dla zaspokojenia ciekawości 1 gram alkoholu to jest 7 kcal. Olej, orzechy, masło, smalec, mascarpone, majonez, sery żółte, pleśniowe, wieprzowina, wołowina, boczusie- to są produkty, które będą dostarczały zawsze najwięcej energii. I warto właśnie sobie te tłuszcze troszeczkę zmniejszyć lub czymś zastąpić, ja np. czasami jak przeglądałam dzienniczki moich podopiecznych to było np. smażenie na pięciu łyżkach oleju piersi z kurczaka, gdzie w ogóle to nie miało dla mnie sensu, ponieważ można smażyć zupełnie bez tłuszczu, są teraz takie fajne patelnie, że tego tłuszczu nawet nie potrzeba, albo np. majonez do tej kanapki codziennie dodawany w postaci 30 gramów można spokojnie zastąpić mieszanką jakąś, np. guacamole albo po prostu obciąć ten majonez. Także na etapie przygotowywania tych posiłków warto się zastanowić po prostu, z czego możemy zrezygnować, co możemy obciąć. Zapiekanki będą świetnie smakowały, jeżeli zastąpisz ser żółty mozarellą, która jest mniej kaloryczna, której można dodać mniej. Tak samo jakieś produkty z mięsem- nie musimy używać tej wieprzowiny pełnotłustej, jest teraz wieprzowina chuda, można ją dostać chyba w każdym dyskoncie. Także trzeba podejść do tego tak, jak ja lubię, czyli strategicznie rozważyć sobie każdy przepis i postarać się zastąpić te najbardziej kaloryczne elementy posiłków. Też fajnym pomysłem jest zastanowienie się nad obróbką termiczną. Nie wszystko trzeba smażyć, a jeżeli już musisz smażyć, to są patelnie grillowe. Możesz też upiec w piekarniku, gdzie najczęściej tego tłuszczu nie trzeba tyle dodawać, albo praktycznie w ogóle nie musisz dodawać, jeżeli pieczesz np. w pergaminie. No wiadomo, że tutaj gotowanie na parze jest najbardziej preferowanym rodzajem przygotowania produktów, no ale domyślam się, że jeżeli mówimy o diecie skomponowanej z rzeczy, które lubimy, no to ciężko mi wyobrazić kogoś, kto powie że ‘ja naprawdę lubię jeść ziemniaki na parze’ (albo warzywa na parze). Jeżeli jednak jesteś takim szczęściarzem, no to super. Okej- surowce. Czy da się w ogóle odchudzić elementy składowe przepisu, albo chociaż jakoś uzdrowić inną modyfikacją? Nie musisz odchudzać koniecznie tej potrawy, możesz pomyśleć, czy da się zjeść mniej, ale zwiększając sobie objętość. Ja np. lubię, jeżeli wychodzę już do restauracji i np. jem pizzę, to kiedyś potrafiłam zjeść całą pizzę, a teraz jem załóżmy połowę, ale przed sobie zamawiam miskę warzyw, nie proszę o sos, po prostu jem warzywa i to sprawia, że mam mniej miejsca w żołądku, a nadal cieszę się posiłkiem, no bo jem normalną pizzę. Popijam to kieliszkiem wina, całość posiłku ma może z 800 kcal, czyli nie 1600 tak jak kiedyś, a ja jestem naprawdę najedzona i szczęśliwa. Więc niekoniecznie musisz jakby modyfikować sobie ten przepis, możesz po prostu pomyśleć o tym, jak zmniejszyć daną porcję. Okej, dalej myślę, że dobrym trikiem jest zwiększenie ilości białka w daniu, ponieważ wtedy będziesz się czuć bardziej nasycony, będziesz potrzebować mniej tej porcji, mniejsze danie że tak powiem musisz sobie dostarczyć wtedy, dlatego białko jest jakby elementem, na który zawsze w trakcie układania jadłospisu należy zwrócić uwagę- na zwiększoną podaż białka i to jest coś, co warto sobie zapamiętać. I białko gdzie znajdziemy? To jest chudy nabiał, jeśli oczywiście możesz albo chcesz jeść nabiał, jeżeli nie to jest ciecierzyca, tofu, przetwory sojowe, mamy oczywiście jaja, drób, mięso, teraz mięso oczywiście brzmi ogólnikowo ale głównie poleca się drób ze względu na zawartość białka. Często też dostaję pytania: jak jeść słodycze na diecie? Odpowiedź jest bardzo prosta: nie żałować sobie, ale pod warunkiem jeśli mamy wykształcony ten mechanizm samokontroli, o którym mówiłam na początku, czyli jeżeli potrafisz zjeść pasek czekolady i na tym poprzestać. Ja sobie zawsze odmierzam np. 15 gramów czekolady, odkładam na talerzyk i to jest moja wieczorna porcja. Jeżeli mam ochotę na chipsy, robię to samo- odmierzam 30 gramów i nakładam na talerzyk. Zawsze nakładaj sobie tego typu przyjemności, nie jedz bezpośrednio z paczki, ponieważ łatwo wtedy stracić kontrolę i w sumie łatwo stracić orientację, ile my tego tak naprawdę zjedliśmy. Po drugie: warto to sobie wkomponowywać w posiłek, to znaczy jem obiad i od razu po obiedzie jem sobie tą czekoladę, nie jeść tego nigdy, przenigdy osobno, no bo jeżeli zjesz cukierka o 16, wzrośnie ci poziom glukozy we krwi i o 18 będziesz na pewno głodna, czy głodny, więc w konsekwencji to ci zwiększy ilość spożywanych kilokalorii. Czyli podsumowując: słodycze, alkohol, wszystko jestem jak najbardziej na tak, o ile nie jest to więcej niż 100-200 kcal dziennie pochodzących z takich przyjemności i jest to odpowiednio wkomponowane w codzienny jadłospis. No to teraz może kilka przykładów, żeby nie być gołosłowną- podam jakieś konkretne posiłki i co z nimi zrobiłam, że je odchudziłam i mogę je jeść na diecie. Pamiętam, że kiedyś naszym ulubionym daniem takim sobotnim była carbonara, teraz Carbonary jakby nie jadam bo staramy się w ogóle nie jeść wieprzowiny i ograniczać spożywane mięso, ale jeżeli chodzi o Carbonarę no to części składowe to boczek, jaja, makaron taki chamski, pszenny i niektórzy jeszcze dodają śmietanę, ja nie jestem team śmietana także nie dodaję jej do Carbonary. Co robiłam to część makaronu zastępowałam tartą w paski cukinią, która bardzo mi zwiększała objętość tego dania, zrobiła mi się taka duża micha tej Carbonary. Nie dodawałam śmietany bo uważam, że Carbonara jej w ogóle nie potrzebuje, trzeba rozbełtać jaja, dodać do tego 5-10 gramów parmezanu co nie jest jakąś dużą kalorycznością, zmniejszałam ilość boczku, na tym wytopionym tłuszczu z boczku podsmażałam jeszcze troszkę fileta z kurczaka i to wszystko mieszkałam potem z solą, pieprzem i tą mieszanką warzywno-makaronową, tym roztrzepanym jajkiem, jajkami w sumie- dwa chyba to były jajka i do tego oczywiście dużo rukoli, dużo pomidorów i chyba to było jakoś 450 kcal więc o połowę udało mi się zmniejszyć kaloryczność. Inny przykład- Spaghetti bolońskie. Wystarczy użyć mięsa chudego, np. z indyka, albo właśnie jest mięso wieprzowe chude, kupowałam je chyba w Biedronce, taki sam trik z makaronem- część tartej cukinii, część makaronu, do tego dużo warzyw, sos pomidorowy i właściwie danie jest bardzo dietetyczne. Jeśli chodzi o np. jakieś ciasta to zawsze, jakiekolwiek ciasto piekę, zmniejszam o połowę ilość cukru i zastępuję ten cukier erytrytolem. Dla mnie to super słodzik, ma 0 kcal, jest dosyć słodki, tylko trzeba wyczuć jego odpowiednią ilość, tego erytrytolu. Jeżeli chodzi o jakieś danie typu Tiramisu, gdzie masz Mascarpone np., które jest totalnie kalorycznym serem, to daje połowę tego serka Mascarpone, połowę daje jakiegoś serka 0%. Smakowo jakoś to nie traci specjalnie, a ja zyskuję że tak powiem przewagę kaloryczną. Wypracuj zdrowe nawyki Kolejnym krokiem (bo to jeszcze nie koniec) jest ogólnie wypracowanie zdrowych nawyków. Bo to nie będzie miało sensu (odchudzanie się jedząc to, co lubimy), jeżeli my nie nauczymy się zdrowszych nawyków. I to są proste sprawy: Zawsze jedz warzywa i owoce, o tym mówiłam w poprzednim odcinku i to nadal podtrzymuję, nic się nie zmieniło od ostatniego miesiąca, to jest najważniejsza zasada każdej diety: jeść więcej warzyw i owoców do każdego posiłku. Następnie spożywamy regularne posiłki, teraz się wszyscy wykłócają, są to diety, gdzie się nie je rano, są posty itd, natomiast ja dalej uważam jako dietetyk po ponad pięciu latach studiów, że najbardziej dostosowanym do trybu życia obecnego człowieka elementem wspierającym kontrolę glikemii jest spożywanie regularnych posiłków. To znaczy nie musisz jeść ich pięciu, absolutnie, możesz jeść cztery, nawet trzy. Myślę, że to trzy to jest minimum, byle by to były posiłki regularne, zapewniające tobie taką objętość, która sprawi, że jesteś nasycony. Jemy powoli, nie spieszymy się, nie popijamy posiłków absolutnie kawą ani herbatą, żeby nie zaburzać wchłaniania składników mineralnych i witamin, ogólnie między posiłkami pijemy tylko wodę, rezygnujemy z soków, napojów gazowanych, to nie jest nikomu do niczego potrzebne w przeciwieństwie do wody. Oczywiście nie mówię tutaj o herbacie ziołowej czy jakichś innych herbatach, czy kawie, którą jak najbardziej uważam, że warto pić ze względu na antyoksydanty. Ale proszę- zrezygnuj z soków, w szczególności napojów, które są dosładzane, jeszcze soki jako tako, ale pamiętaj, że soki są pozbawione błonnika, więc wzrasta po nich poziom cukru we krwi, ogólnie niefajna historia. Następnie myślę, że kolejnym krokiem jest zamiana spożywanego cukru na erytrytol czy ksylitol, rezygnacja w ogóle ze słodyczy, które mają olej palmowy. Jeżeli chcesz słodycze- masz moje błogosławieństwo, ale postaraj się chociaż zwracać uwagę na skład, żeby nie było tam oleju palmowego- save the planet. Następnie zwiększamy udział produktów z pełnego przemiału, ja też nie jestem tutaj stuprocentową zwolenniczką totalnej rezygnacji z jakiegoś białego pieczywa czy ryżu białego, czasami są sytuacje jakieś żołądkowe, które wręcz nie pozwalają nam spożywać takiej ilości błonnika. Sama zresztą bardzo lubię ryż biały i żaden dietetyk nie byłby w stanie mnie namówić do spożywania ryżu brązowego, no bo kurczak tikka masala, czy tofu tikka masala pasują tylko do białego ryżu. Ale postarajmy się mimo wszystko wybierać te produkty z pełnego przemiału takie jak chleb żytni razowy, jakieś pełnoziarniste makarony. Myślę, że to wyjdzie nam tylko na zdrowie. Zadbaj o higienę życia O matko, jak się w ogóle rozgadałam! Miało być 15 minut maksymalnie i znowu wyszło jak wyszło. W każdym razie ostatnim punktem, który sobie wynotowałam jeszcze w mojej krótkiej agendzie, no to są ogólne jakby kroki, które możemy poczynić z tzw. higieną życia, czyli np. wypracować sobie alternatywne metody radzenia sobie z emocjami, ze stresem, ponieważ najczęściej przerywamy dietę albo nasze postanowienia dlatego, że się cieszymy bardzo z czegoś, albo właśnie jesteśmy mega zestresowani. A należy pamiętać, że wysoki poziom stresu wiąże się ze wzrostem stężenia kortyzolu, tym samym wzrostem neuropeptydu Y, co nasila nam odczucie głodu i jest takie błędne koło- stresujemy się, jesteśmy głodni, jemy więcej i potem się zestresowaliśmy tym, że jemy, także to jest kolejny punkt, który należy wziąć pod uwagę. Te metody radzenia sobie ze stresem, z emocjami, tymi negatywnymi, pozytywnymi, są mega ważne w przypadku jakiejś długotrwałej zmiany nawyków żywieniowych. Bardzo fajnym pomysłem jest sport i to jest kolejny punkt na mojej liście- trzeba zwiększyć aktywność fizyczną w ciągu dnia. I nikt nie każe tobie iść przerzucać sztangi, tylko możesz po prostu iść na spacer, zainstalować sobie kolejną aplikację np. do monitorowania kroków, ustalić sobie jakiś cel dzienny, tego się trzymać. Generalnie spacerowanie jest najbezpieczniejszą i najtańszą metodą na zwiększenie aktywności fizycznej w ciągu dnia i zawsze będę polecać spacery. Może być to również rower, nie będę się dłużej nad tym wywodzić, to jest coś do zapamiętania, trzeba zwiększyć aktywność fizyczną w ciągu dnia. No dobra, następnie myślę, że należy zastanowić się nad swoją dietą redukcyjną, to znaczy- jeżeli bardzo mocno obcinasz sobie kalorie, jesz coraz mniej, to jesteś długotrwale, chronicznie właściwie przemęczony. Znowu nam wzrasta kortyzol, spada leptyna, spada serotonina, jest to znowu błędne koło i znowu jemy przez chwilę więcej, potem mamy wyrzuty sumienia, potem znowu sobie bardzo dużo obcinamy. Trzeba jeść tyle by się najadać, ale mimo wszystko być w lekkim deficycie. Także to jest coś, co należy rozważyć w kontekście długofalowym, czyli nie myślimy o diecie jako o czymś chwilowym, na sekundkę, tylko czymś długofalowym, przez co też nasza higiena życia ogólnie się polepszy, będzie nam łatwiej utrzymać założenia żywieniowe i w konsekwencji łatwiej nam schudnąć jedząc to, co lubimy. Podsumowanie No to co, myślę że czas na podsumowanie, bo się już naprawdę rozgadałam, pewnie mi kortyzol ze stresu wzrośnie. Okej, pierwszym krokiem, żeby jeść to, co lubisz i chudnąć, jest wypracowanie sobie mechanizmu samokontroli. Następnie kontroli tego, co spożywasz, czyli ważyć produkty, przez 2 tygodnie wyliczyć sobie średnią spożywanych kcal, najlepiej w aplikacji typu fitatu. Następnie robimy krok zwany modyfikacją i odchudzaniem potraw, tutaj eliminujemy najbardziej tłuste elementy naszego jadłospisu lub zastępujemy je czymś, zmniejszamy ilość porcji, zwiększamy ilość białka i ogólnie zawsze ważymy porcje spożywanych słodyczy czy przekąsek, żeby też mieć świadomość ile tego spożywamy. Kolejnym krokiem jest wypracowanie zdrowych nawyków- więcej warzyw i owoców, regularność posiłków, jemy powoli, pijemy tylko wodę, zamieniamy cukier na erytrytol i zwiększamy ilość produktów pełnoziarnistych. I ostatnim krokiem jest tzw. higiena życia, czyli wypracowanie sobie alternatywnych metod radzenia sobie z emocjami, np. uprawianie sportu i ogólnie zwiększenie aktywności fizycznej, zwiększenie naszej puli kcal, żeby drastycznie nie obniżać spożywanej energii i radzenie sobie ze stresem i negatywnymi emocjami. To wszystko, co dla was na dzisiaj przygotowałam. Bardzo dziękuję za wysłuchanie tego odcinka, chętnie usłyszę też o waszych metodach na jedzenie tego, co lubimy i przy okazji chudnięcie, zapraszam was na swoją stronę także na Facebook zdrowie przez kuchnię i na Instagram Agnieszka Ciepłowska. Do usłyszenia, do następnego razu. Bibliografia van Meer F, Charbonnier L, Smeets PA. Food Decision-Making: Effects of Weight Status and Age. Curr Diab Rep. 2016;16(9):84. doi: Johnson F, Wardle J. Variety, palatability, and obesity. Adv Nutr. 2014;5(6):851–859. Published 2014 Nov 14. doi:
Słodycze (jeśli chodzi o ciastka, czekoladę i batony) są ciężkostrawne i na pewno z lekka wydłużą proces chudnięcia. Gdy je ograniczysz i będziesz jadła małą ilość to powinno udać Ci się schudnąć. Radziłabym jednak zamienić te słodycze na inne. Galaretki czy kisiele są zdecydowanie mniej kaloryczne. Mogę dać również parę propozycji na zdrowe zamienniki słodyczy: musli w wersji domowej - jako przekąska2 banany, 0,5 szklanki płatków owsianych, łyżka sezamu, łyżka nasion słonecznika, łyżka miodu, Dwie łyżki suszonej żurawiny lub rodzynek, 20g otrąb pszennych lub owsianych, batoniki można wzbogacić o orzechy i inne suszone owoce, można dodać rozkłócone jajkoBanany blendujemy. Resztę składników mieszamy z bananami. Czekamy aż płatki odrobinę napęcznieją. Pieczemy na blaszce wyłożonej papierem pergaminowym w temp 180 stopni przez około 20-30 minut. Gdy masa przestygnie kroimy. bananowy- muffinki- przekąska2 dojrzałe banany, 1,5 łyżeczki sody, szklanka mąki orkiszowej, łyżka miodu, 1/4 szklanki rodzynek lub żurawiny, 1/4 szklanki wody, 0,5 łyżeczki soliBanany kroimy i miksujemy z rodzynkamilub żurawiną i miodem (można wcześniej moczyć we wrzątku wtedy łatwiej będzie je zblendować). Mieszamy z resztą składników. Pieczemy około 30 minut w temp 180 stopni w formach do owsianeBanana rozgniatamy widelcem lub miksujemy blenderem. Dodajemy płatki owsiane (pół szklanki), otręby żytnie (2 łyżki), suszone owoce, wiórki kokosowi łyżeczkę oleju rzepakowego. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 10-15 minut. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Bierzemy po łyżce masy, formujemy kulką, którą spłaszczamy na kształt ciasteczka. Układamy na blaszce. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 15 minut, na ładny złoty kolor. Po zakończeniu pieczenia zostawiamy w piekarniku na 15 ptasie mleczko (4 porcje)Ser homogenizowany waniliowy 200g, jeden jogurt naturalny 150g, galaretka owocowa 1 sztukaGalaretkę rozpuszczamy w 300 ml gorącej wody i studzimy. Galaretkę mieszamy z serem i jogurtem i ubijamy mikserem. Porcjujemy do pucharków i odstawiamy na kilka godzin do lody truskawkowe ( na 4 porcje)1/2 kg mrożonych truskawek, 150 ml jogurtu, Łyżka miodu, sok z cytryny kilka kropelZmiksować truskawki na mus. Dodać jogurt, miód, sok z cytryny i dalej miksować. Przed podaniem wkładamy na chwilę do trufle z twaroguSer twarogowy 100g, łyżka kakao, łyżeczka miodu, łyżeczka cukru waniliowego. Twaróg utrzeć z kakao, miodem i cukrem (można dodać wiórków kokosowych) uformować kuleczki i odstawić na godzinę do pomarańczowy1/4 serka twarogowego (50g), 100g jogurtu naturalnego, jeden pomarańcz, 2 łyżeczki cukru krem czekoladowy do kanapek - alternatywa dla Nutelli3 banany, 4 łyżki kakao, 2-3 łyżki miodu, 2 szklanki wody, 2 łyżki soku z cytryny, szczypta soli, dodatki wedle uznania (orzechy,migdały)Banany blenderuj stopniowo dodając pozostałe są od pani dietetyczki.
Jak przestać jeść słodycze? Poznaj skuteczne sposoby, jak oduczyć się jedzenia słodkościWiele osób zadaje sobie to pytanie – jak oduczyć się jeść słodyczy? Niestety, nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać. Być może sięgasz po ulubione smakołyki w ramach radzenia sobie ze stresem lub innymi przytłaczającymi emocjami. Jest to szkodliwy nawyk, który negatywnie wpływa na twoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Z drugiej strony, istnieje tendencja do karania się za spożycie nawet drobnej ilości cukru. Czujesz, że te stwierdzenia pasują do ciebie? Doradzimy ci, jak przestać jeść słodycze, odżywiać się zdrowo i przy tym rozsądnie. Dlaczego nie mogę przestać jeść słodyczy?Jeżeli zadajesz sobie to pytanie, nie jesteś sam! Cukier jest substancją uzależniającą, szczególnie w połączeniu z tłuszczem. Z ewolucyjnego punktu widzenia jest to mieszanka bardzo atrakcyjna. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tak wyraźną, jak teraz, tendencją do konsumpcjonizmu, a co za tym idzie, nadmiaru jedzenia. Połączenie tłuszczu i cukru jest wyjątkowo wysokoenergetyczne, dlatego człowiek odczuwa przyjemność z jedzenia słodyczy. Na drodze ewolucji wytworzyły się mechanizmy, które sprawiają, że ciało traktuje słodkości jako nagrodę. Z perspektywy ewolucyjnej, taka mieszanka jest bardzo korzystna. Pozwala uzyskać i zgromadzić energię niezbędną do przetrwania w niesprzyjających warunkach. Okres, w którym jedzenie jest tak łatwo dostępne, trwa stosunkowo krótko. Nic więc dziwnego, że nasz organizm nie przestawił się jeszcze na inne działanie. Silna chęć na słodkie przekąski jest całkowicie czynnik utrudniający rezygnację z jedzenia słodyczy to wyzwalany przez nie hormon szczęścia. Spożycie cukru daje uczucie szybkiej ulgi i złagodzenia stresu. Pomaga też uwolnić emocje. Łatwo wpaść w nawyk sięgania po takie natychmiastowe rozwiązanie. Ma to swoją nazwę – wzmocnienie krótkoterminowe. Zjedzenie słodyczy wiąże się z uczuciem otrzymania nagroda jest jeszcze bardziej wzmacniana przez uwarunkowania społeczne. Deser po zdrowym obiedzie, rekompensata po trudnym dniu, lek na smutki, chwila przyjemności… Gdy w twoim najbliższym otoczeniu w ten sposób myśli i mówi się o słodyczach, ciężko się od nich odzwyczaić. Co więcej, traktując słodycze jako przedmiot zakazany, automatycznie nabieramy na nie większą ochotę. Niestety, owoc zakazany zawsze wydaje się najsmaczniejszy. Ten mechanizm psychologiczny jest niezwykle trudny do przezwyciężenia. A więc co zrobić, żeby nie jeść słodyczy?Dlaczego warto oduczyć się jedzenia słodyczy?Problem przyzwyczajania do słodyczy pojawia się już w dzieciństwie. Niestety, rodzice bezwiednie faszerują cukrem dzieci. Jeśli nie oduczysz się jeść słodyczy dość wcześnie, prawdopodobnie dostrzeżesz tego konsekwencje w dorosłości. Słodycze to cukry proste, które wywierają bardzo negatywne skutki na zdrowiu. Przede wszystkim:powodują nadwagę, otyłość i zaburzają prawidłowe działanie układu trawiennego;w dużym stopniu wpływają na hormony w ciele. Ich nadmiar zakłóca gospodarkę glukozy we krwi. Każda słodka przekąska powoduje nagły wzrost glukozy we krwi. To sprawia, że organizm wydziela dużą ilość insuliny. Ten hormon przyczynia się do odkładania cukrów do tkanek lub organów w postaci tkanki tłuszczowej. Skutki tego mogą być bardzo poważne – powstanie insulinooporności i cukrzycy typu 2. Grozi to najczęściej osobom zmagającym się z nadwagą i otyłością;wpływają również na zmniejszenie apetytu. Przejedzenie się słodyczami skutkuje brakiem ochoty na normalny posiłek. Jedząc słodycze, najadasz się bez dostarczania organizmowi niezbędnych do utrzymania zdrowia składników. Z kolei szybki spadek cukru po jego strawieniu sprawia, że znowu czujesz się głodny. Wówczas sięgasz po kolejne przekąski i proces się powtarza;niszczą szkliwo i tworzą próchnicę. Cukier szybciej niż tłuszcz przyczynia się do otyłości. Co więcej, kwasy tłuszczowe w słodyczach podnoszą poziom cholesterolu. Może to prowadzić do miażdżycy i poważnych chorób serca. Jak nie jeść słodyczy? WskazówkiJak przestać jeść słodycze? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Niewiele osób ma silną wolę, aby po prostu nie jeść słodyczy. Jeśli nie wiesz, co zrobić, aby nie jeść słodyczy, czytaj dalej. Chęć zmiany swoich nawyków jest już pierwszym krokiem do przyczynę sięgania po słodyczeMusisz sobie uświadomić, że objadanie się nie jest winą cukru, tylko twoją. Chodzi tu przeważnie o powstałe w przeszłości nawyki żywieniowe. Być może traktujesz słodkości jako nagrodę za swoje osiągnięcia lub jako odstresowywacz. Powtarzający się schemat łatwo wchodzi w krew i staje się ciężkim do przezwyciężenia nawykiem. Rozwiązanie problemu wydaje się w takiej sytuacji nie do osiągnięcia. Jednak pierwszym krokiem do tego, by przestać jeść słodycze, jest właśnie znalezienie źródła problemu. Możesz wtedy zacząć myśleć nad rozwiązaniami. Zastanów się, co innego dałoby ci podobne uczucia, poprawę humoru lub relaks. Postaraj się poszukać nawet niestandardowych odpowiedzi. Każdy człowiek jest inny i nie ma tu jednej, prostej drogi. Sprawdź, co jeszŹle zbilansowana dieta może skutkować nadmierną ochotą na słodkie przekąski. Jeżeli stosujesz dietę mocno ograniczającą ilość kalorii, twój organizm będzie prosił o cukier. Gdy ciało odczuwa głód, woła o pokarm. Odchudzanie jest dla niego pojęciem obcym. Jeżeli zazwyczaj zbyt mało jesz, uruchamiają się procesy obronne. Należeć do tego mogą:wzmożona i częstsza chęć jedzenia;uczucie senności;osłabienie;zmęczenie. W takiej sytuacji, wizja słodyczy, które dostarczą ci szybko dużo energii, wydaje się wyjątkowo kusząca. Nawet przy restrykcyjnych dietach, musisz upewnić się, że się nie głodzisz. Koniecznie jedz wystarczającą ilość kalorii, makroskładników, witamin i minerałów. Większa ilość pełnowartościowego jedzenia w diecie może pomóc i przestać jeść słodycze. Metoda małych kroków, czyli powoli oducz się jeść słodyczySzybkie i nagłe wykluczenie z diety cukru nie jest wcale korzystne. Nawyku kultywowanego przez całe życie nie pożegnasz z dnia na dzień. Jeżeli jednak masz wyjątkowo silną wolę, całkowite odstawienie słodyczy może mieć swoje plusy. Oznacza to obniżenie subiektywnego odczuwania słodkiego smaku, korzystnie wpływa na samopoczucie (choć efekt może być też odwrotny) oraz znacznie redukuje dzienne spożycie kalorii, ułatwiając odchudzanie. Nie jest to jednak osiągalne dla każdego. Duża motywacja i silna wola, jaka jest potrzebna do tak nagłej zmiany, nie są łatwe do utrzymania. Gdy podejmujesz próbę poza twoimi możliwościami, często kończy się to porażką. Skutkiem jest złe samopoczucie, a nawet poczucie winy. Wówczas, gdy bezwiednie lub instynktownie sięgniesz po słodycze, kończy się to niepotrzebnie toksycznymi myślami. Zastosuj zatem metodę małych kroków i powoli oducz się jeść nie jeść słodyczy tak często?Nie jest powiedziane, że musisz całkowicie i natychmiast zrezygnować ze słodkości. Dobrze dopasować metodę oduczania się jedzenia słodyczy do swoich własnych możliwości. Zacznij od stopniowego zmniejszania ilości łakoci w ciągu dnia. Zaakceptuj, na jakim aktualnie jesteś etapie i staraj się powoli podwyższać sobie poprzeczkę. Może to być powolny proces, nie musisz się w tym spieszyć. Zawsze zwracaj uwagę na to, jak się czujesz i obiektywnie oceniaj swoje sposób, aby przestać jeść słodycze istnieje!Prawdopodobnie najlepszym sposobem na to, jak nie jeść słodyczy, jest znalezienie zdrowszej alternatywy. Obecnie jest to łatwiejsze niż kiedykolwiek. Na półkach sklepowych można znaleźć liczne zamienniki cukru i pyszne, zdrowsze przekąski. Ich skład nie zawsze jednak oznacza mniejszą kaloryczność. Produkty te mają przeważnie znacznie więcej błonnika, a nie tylko puste kalorie. Są też zazwyczaj mniej słodkie w smaku, co pomaga obniżyć próg słodkości. Przy oduczaniu się jedzenia słodyczy najważniejsze jest zachowanie umiaru i rozsądku. Fakt, że sięgasz po zdrowsze zamienniki nie oznacza, że możesz spożywać ich nieskończoną ilość. Powinny one służyć tylko do zaspokojenia ochoty na cukier. Objadanie się nimi może skutkować bowiem nieprzyjemnymi efektami. Zastanów się też, czy zamienniki na ciebie działają. Jeżeli nawet po zjedzeniu takiej słodkiej przekąski, masz nadal ochotę na czekoladę, być może nie warto się tak męczyć. Lepiej może na ciebie zadziałać zjedzenie kawałka czekolady. Postaw na ograniczoną ilość cukru zamiast nadmiaru jeszcze możesz zrobić, żeby nie jeść słodyczy?Mamy dla ciebie jeszcze kilka pomysłów i sposobów, które mogą stanowić rozwiązanie i jednocześnie odpowiedź na pytanie – jak przestać jeść słodycze? Oto one:wyeliminuj pokusy. Pozbądź się z domu zawartości szuflady lub szafki ze słodyczami. W żaden sposób nie pomoże ci ona w drodze do zdrowia. Sam fakt, że nie będziesz mieć w domu słodyczy może sprawić, że je ograniczysz. Ochota na cukier wymaga dodatkowych czynności, np. ubrania się i wyjścia do sklepu. Daje ci to więcej czasu na analizę swojego zachowania. Może po prostu nie będzie ci się chciało wyjść? A może po drodze uświadomisz sobie, że jest to tylko zachcianka wywołana emocjami? Jest to czas, który sprzyja samokontroli i zastanowieniu;ćwicz, ruszaj się, uprawiaj sport. Tak, ruch faktycznie może być lekiem na wszystko i pomóc oduczyć się jeść słodycze. Pomoże ci nawet zwykły spacer, taniec lub rozciągnięcie się. Po pierwsze, zapomnisz w ten sposób choć na chwilę o słodyczach. Po drugie, wytwarzane podczas wysiłku endorfiny poprawią ci nastrój bez konieczności sięgania po słodkie. Jeżeli podłoże twojej ochoty na cukier jest właśnie psychologiczne, ten sposób może ci bardzo pomóc. Świeże powietrze, dotlenienie mózgu i rozruszanie kończyn ma też dużo innych pozytywnych konsekwencji. Z pewnością skorzystasz na tym bardziej niż jedząc przejmuj się przesadnie potknięciami i szukaj wsparcia wśród bliskich. Jeśli nie wiesz, co zrobić, żeby nie jeść słodyczy, a wszystkie metody zawodzą – poproś o pomoc. Nie obawiaj się rozmowy z innymi. Osoby, które się o ciebie troszczą zapewnią ci pomoc, zmotywują, a być może nawet dołączą do ciebie. Znasz już sposoby na to, jak oduczyć się jeść słodyczy. Wiesz już zatem, co zrobić, aby nie jeść słodyczy. Pamiętaj, że nie jest to prosta droga. Wymaga systematyczności i motywacji, ale daje też dużo satysfakcji. Pierwszym krokiem do zdrowia jest samoświadomość i chęć zmiany. Skoro dotarłeś do końca tego artykułu, oznacza to, że zrobiłeś już pierwszy krok i jesteś gotowy, aby przestać jeść słodycze!Zobacz także:O autorzeMagdalena ZłoczewskaMagister filologii angielskiej i pisarka z zamiłowania i zawodu. Swoje artykuły i tłumaczenia zaczęła publikować na papierze i w sieci już w 2017 roku. Zależy jej na tworzeniu wiarygodnych, ciekawych i wartościowych treści, które pomogą czytelnikom zdrowo żyć i dokonywać rozsądnych wyborów. Pasjonuje się podróżami, sztuką i poznawaniem świata. Fitness, zdrowe odżywianie i ekologia to tematy szczególnie bliskie jej sercu. Wiedzę zdobywa na szkoleniach, konferencjach, z literatury i po prostu – z życia. Zobacz wszystkie artykuły
Tytuł zachęca co? Tak jak wiele różnych poradników jakie znajdziesz w dobie Internetu. Niektórzy stwierdzić mogą – po prostu nie myśl, nie umiesz? Inni z kolei powiedzą: ”Nie męcz się, człowieku – masz grubsze kości!” Jak schudnąć jedząc słodycze? Pytanie przyznasz, że dość kontrowersyjne. Jak to ze wszystkim, są dobre i złe strony każdego przedsięwzięcia, tak samo wygląda sytuacja z Internetem i poradami w świecie Fitness. Legal Cakes – to z pewnością dobra opcja, zdrowe ciasto – np. czekoladowo bananowe, które znajdziesz na mojej stronie -> no i moje ulubione – zdrowy rozsądek. Dużo na ten temat mówię również na Youtube – Bynajmniej, nie ironizuję i chciałbym wyjaśnić Ci pewien mechanizm w jaki wpada większość nas. Jest to próba niemyślenia o słodyczach. Czy ciastka faktycznie tuczą? Tak, jak wszystko w nadmiarze. Czy można jeść słodycze na diecie? Wychodząc z gabinetu dietetyka bardzo możliwe, że otrzymasz listę mnóstwa zakazów i nakazów. Jedz mniej, ruszaj się, wyklucz słodycze, cukier, fast foods. Czy to zrobisz to jedno, jak się z tym będziesz czuć do drugie. Wychodzę jednak z założenia, że całkowita eliminacja słodyczy to zbyt duży problem dla osoby, która do tej pory jadła ich całkiem sporo. Z pomocą idzie Daniel Wegner a dokładnie jego eksperyment. Prosił uczestników eksperymentu o to aby nie myśleli o białym niedźwiedziu. Pod ręką mieli dzwoneczek, którego mieli używać za każdym razem kiedy postać przemiłego zwierzaka się jednak pojawiła. Okazało się, że biały miś pojawiał się bardzo często, nawet gdy uczestnik za wszelką cenę próbował uwagę skupić na czymś zupełnie innym. Wniosek: Usilne próby niemyślenia o czymś nie pomoże, wręcz przeciwnie. Odpowiadając na pytanie: Jak przestać myśleć o słodyczach? Spróbuj podejść do tematu trochę inaczej jak dotychczas. Wszystko jest dla ludzi a podejście zero-jedynkowe traktowane przez większość osób jest nie do końca rozsądne. O ile jesteś w stanie sobie na to pozwolić ( nie borykasz się z żadną jednostką chorobową) to nie próbuj wyeliminować słodkości całkowicie. No bo nawet jeśli schudniesz bez nich, to co dalej? Zastanów się również w jakich konkretnych sytuacjach myślisz o słodyczach? Czy jedzenie słodyczy nie stało się nawykiem? Czy nie sięgasz po nie po prostu z głodu?
Zdrowa i zbilansowana dieta to podstawa zdrowia. Dieta bogata w odpowiednie składniki pozwala utrzymać organizm w zdrowiu, a także zachować szczupłą sylwetkę. Wiele osób ma świadomość, że problemy z nadmierną masą ciała wywołane są zbyt dużą ilością cukru w diecie. Odstawienie ciastek, wafelków, batoników, cukierków powinno przynieść rezultat w zrzuceniu kilku kilogramów. Ile można schudnąć nie jedząc słodyczy? Odchudzać można się na dwa sposoby. Stosując dietę cud, chudnąc kilkanaście kilogramów w krótkim czasie i nabierając je z powrotem, po powrocie do dawnego jedzenia. Drugi, bardziej skuteczny sposób polega na zmianie nawyków żywieniowych, wyeliminowaniu z diety tych składników, które nie służą naszemu organizmowi. Jednym z tych składników są słodycze. Dostarczają one do organizmu nadmiar kalorii, ale nie mają w sobie żadnych wartości odżywczych. Co więcej zjedzenie jednego batonika, sprawia, że chcemy więcej i więcej. Dlatego też odstawienie słodyczy powinno pomóc w redukcji masy ciała. Nie da się zaprzeczyć, że słodycze są tuczące i nadmierne spożywanie ich prowadzi do wzrostu masy ciała. Wszak w 100 gramach czekolady znajduje się co najmniej 540 kcal. Jakie efekty przyniesie odstawienie słodyczy? Jedząc słodycze przez dłuższy czas, jesteśmy niejako “uzależnieni” od cukru. Eliminując cukier z diety, musimy mieć świadomość, że w naszym menu pojawi się luka, którą musimy czymś wypełnić. Niestety wypełnianie tej luki fast foodami, nie sprawi, że nasza waga będzie spadać. Rezygnując ze słodyczy powinniśmy je zastąpić zdrowszą wersją, będącą wartościową pod względem odżywczym. Doskonale sprawdzą się orzechy czy owoce. Jedną z pierwszych zmian, jaką zaobserwujemy w naszym organizmie po odstawieniu słodyczy, będzie poprawa wyglądu skóry, a także będziemy mieli więcej energii. Jedzenie słodkości z rana czy na lunch może powodować szybki spadek cukru w organizmie, a tym samym pojawienie się senności, ociężałości. Słodycze mogą powodować wypryski i zmiany na skórze twarzy. Rezygnacja z niego przywróci skórze blask i zminimalizuje problemy skórne, takie jak trądzik. Rezygnując ze słodyczy możemy schudnąć. W skład słodyczy wchodzą głównie cukry, które są węglowodanami i sprawiają, że tyjemy. Ile można schudnąć nie jedząc słodyczy? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Wszystko zależy od tego jak dużo cukru spożywaliśmy do tej pory, a także czy rezygnując ze słodyczy zmieniliśmy także nasze nawyki żywieniowe. Jeśli ktoś jadł jedną kostkę czekolady dziennie, nie zobaczy szybkich efektów po całkowitej rezygnacji z czekolady. Spektakularne efekty zobaczy natomiast osoba, która zjadała górę słodyczy każdego dnia. Musimy pamiętać, że rezygnacja ze słodyczy nie przyniesie żadnych efektów, jeśli nie będziemy przestrzegać zasad zdrowej diety. Nawet jeśli wyeliminujemy z jadłospisu żelki, wafelki, czekoladę, a nadal będziemy jeść hot dogi, tłuste golonki itp,, waga nie drgnie w dół. Na spadek wagi składa się nie tylko zmiana diety, ale również zwiększenie aktywności fizycznej. Jeśli nasz ubytek kaloryczny będzie dodatni, czyli będziemy spożywać więcej kalorii niż spalamy, wówczas proces odchudzania się nie powiedzie. Rezygnacja ze słodyczy nie jest łatwa. Często duże łaknienie na słodycze jest spowodowane brakiem wystarczającej ilości takich składników jak: białko, węglowodany, tłuszcze, błonnik, witaminy, składniki mineralne. Również bazowanie na produktach mało sycących czy zjadanie nieregularnych posiłków, sprawiają, że mamy większy apetyt na słodycze. Rezygnacja ze słodyczy istotnie wpływa na poprawę estetyki sylwetki. Jednak musimy pamiętać, że za eliminacją słodyczy musi iść również zmiana diety. Ilość zgubionych kilogramów czy centymetrów w obwodach zależy od wyjściowego składu masy ciała, a także trybu życia, który prowadzimy. Mała aktywność fizyczna nie sprzyja gubieniu kilogramów. To ile schudniemy nie jedząc słodyczy jest kwestią indywidualną.
jak schudnąć jedząc słodycze